Rodowicz: Ja nie umrę. To moje postanowienie [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 kwietnia 2018, 20:20
Maryla Rodowicz piosenkarka, artystka estradowa, aktorka
Maryla Rodowicz piosenkarka, artystka estradowa, aktorka fot. Maksymilian Rigamonti/DGP
Wydaje mi się, że ludzie oczekują, żeby artysta za nich zajął stanowisko i za nich nadstawił dupsko, a oni sobie będą cicho siedzieć - mówi w wywiadzie Maryla Rodowicz.
3320311-.jpg
Magdalena i Maksymilian Rigamonti

To Agnieszka (Osiecka – red.) o mnie. Córce zawsze powtarzam ten tekst. I o kopytkach też mówię. One się dobrze kleją z tym przejmowaniem. Zresztą ja się nie oglądam wstecz, nie myślę o tym, co było.

Wystawa już zamknięta, ja idę dalej. I nie ja zrobiłam, tylko Biblioteka Narodowa, a Boris Kudlička, scenograf Mariusza Trelińskiego, ją zaprojektował. Ja byłam bohaterką. Moje piosenki, moje przyjaźnie, moje kostiumy. Szczególnie te z lat 70. i 80., kiedy do ich wykonania potrzebna były wielka wyobraźnia i inicjatywa. Aleksandra Laska na przykład brała płaszcz przeciwdeszczowy, farby i działała. Powstawało kostiumowe dzieło sztuki. Albo z rypsu, takiego szlachetnego materiału, szyła płaszczyk, brała pędzel i malowała japońskie litery. Pamiętam, jechałam na trasę do Związku Radzieckiego. Lubiłam wtedy koszulki hokejowe albo koszykarskie, głównie z powodu grafiki, tych wielkich liczb z przodu i z tyłu.

To nie miało znaczenia. Ola uszyła taką koszulkę niby-hokejową z czerwonej podszewki. Namalowała jakiś numer i czcionką taką, jaką pisana jest Coca-Cola, napisała Cacy-Ciota. To jeszcze był czas, kiedy w Rosji cola była zabroniona, a mnie posądzono o prowokację. Tłumaczyłam, żeby sobie dokładnie przeczytali... Wszystkie stylistki, z którymi pracowałam, wiedziały, że lubię „przewalone” kostiumy. Że w kostiumie najważniejsza są prowokacja i seks. Falbany, krynoliny. Tę spódnicę falbaniastą mam ze sklepu Roberta Kupisza. Z pięć lat temu ją kupiłam. Była tylko jedna jedyna. Robert powiedział, że to z kolekcji ślubnej.

CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj