Polacy jedzą coraz mniej ryb

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 maja 2018, 11:02
Według wstępnych danych bilansowe spożycie ryb i owoców morza wyniosło w 2017 roku w przeliczeniu na mieszkańca 12,52 kg i było o 4,5 proc. mniejsze niż w roku poprzednim - wynika z analizy Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ).

Spadek spożycia dotyczył wyłącznie(o 7,7 proc. do 9,57 kg na mieszkańca), przy wzroście konsumpcji (o 14,9 proc. do 0,48 kg na mieszkańca) i ryb słodkowodnych (o 6,7 proc. do 2,47 kg na mieszkańca).

IERiGŻ informuje, że w 2017 roku obserwowano jednocześnie duże zmiany w spożyciu poszczególnych gatunków ryb. Największy spadek konsumpcji dotyczył tuńczyków, łososi i dorszy, co wynikało przede wszystkim ze wzrostu cen surowców importowanych i w konsekwencji cen detalicznych oraz znacznego pogorszenia relacji cen tych ryb do mięsa (zwłaszcza drobiowego).

od 2014 r., kiedy odnotowano jego najwyższy poziom, obniżyło się o 51 proc., a dorszy o 36 proc. W 2017 r. na znaczeniu zyskiwały natomiast makrele, szproty, morszczuki i tilapie.

Według IERiGŻ najczęściej konsumowanymi gatunkami ryb w Polsce pozostają śledzie i mintaje (odpowiednio 2,67 i 2,60 kg na mieszkańca), a popyt na nie był w 2017 r. nieznacznie mniejszy niż rok wcześniej.

Podaż rynkowa ryb i owoców morza wyniesie 475,2 tys. ton w 2018 r. i będzie o niecały 1 proc. niższa niż rok wcześniej, kiedy to wyniosła 479,8 tys. ton po spadku o 4,7 proc. w stosunku do roku 2016 - wynika z analizy Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ).

W roku 2016 podaż ryb na rynek krajowy wyniosła 503,2 tys. ton.

IERiGŻ informuje, że wpływ na ubiegłoroczny spadek podaży miała wysoka dynamika wzrostu eksportu, czego nie zdołały zrekompensować zwiększone połowy własne, przy stabilizacji importu. Jednocześnie wskaźnik samowystarczalności zwiększył się w porównaniu z rokiem 2016 o 5,1 pkt. proc. do 54,7 proc.

Według IERiGŻ w 2017 r. ceny detaliczne ryb, owoców morza oraz ich przetworów, w porównaniu z rokiem poprzednim, wzrosły przeciętnie o 3,4 proc., natomiast w relacji grudzień 2017 r. do grudnia 2016 r. tempo wzrostu było zdecydowanie niższe i wyniosło 1,4 proc.

Wzrost cen detalicznych produktów rybnych w 2017 r. był o 0,8 pkt. proc. niższy od wzrostu cen żywności i napojów bezalkoholowych i o 1,4 pkt. proc. niższy niż głównego substytutu, jakim jest mięso i jego przetwory. Ryby potaniały w tym okresie względem wydatnie drożejącego mięsa wieprzowego, a podrożały wobec mięsa drobiowego.

W 2017 r. najbardziej podrożały ryby i owoce morza suszone, wędzone lub solone (o 6,4 proc.) oraz ryby świeże i chłodzone (o 4,4 proc.). Ceny pozostałych grup produktów rybnych wzrosły o 0,8-2,4 proc.

"W pierwszym kwartale 2018 r. wzrost cen detalicznych ryb, owoców morza oraz ich przetworów był kontynuowany. W porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego ceny wzrosły o 1,0 proc., podobnie jak w relacji marzec br. do marca ub.r., a więc zdecydowanie mniej niż ceny żywności i napojów bezalkoholowych ogółem" - zaznacza IERiGŻ.

>>> Czytaj też: Słaby kwiecień w sprzedaży detalicznej. W dużej mierze z powodu zakazu handlu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj