Co nam szykują deweloperzy?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 lutego 2009, 15:22
Osiedle mieszkaniowe
Osiedle mieszkaniowe./Inne
Wiele firm deweloperskich znalazła się w klinczu. Spadające ceny mieszań, brak chętnych na własne M przez problemy z uzyskaniem kredytu, doprowadzą do upadku wielu firm, ale spektakularnych przejęć raczej się nie spodziewajmy – uważa Aleksandra Szarek, specjalista rynku nieruchomości Home Broker.

Jej zdaniem część deweloperów, którzy zdają sobie sprawę z powagi sytuacji, zmienia charakter swoich inwestycji. Jedna z dużych firm, która planowała wybudować w centrum Warszawy kilkunastopiętrowy apartamentowiec, zmieniła plany i w tym miejscu zrealizuje biurowiec. Inny deweloper warszawski zdecydował się na połączenie budynku mieszkalnego z biurami. Dlaczego? Ponieważ deweloperzy sądzą, że wybudowanie powierzchni biurowych jest tańsze, a znalezienie na nie chętnych bardziej prawdopodobne.

Nowy pomysł – sprzedaż ziemi

Aleksandra Szarek uważa, że innym wyjściem z kryzysowej sytuacji jest sprzedaż ziemi. ”Wielu deweloperów, którzy zarobili na sprzedaży w dobrych czasach, swoje zyski zainwestowało w ziemię przeznaczoną na kolejne projekty. A że wielu z nich zdecydowało się na wstrzymanie swoich planów, mogą teraz odsprzedawać działki innym firmom, które nie mają aż takich problemów” – podkreśliła.

Spektakularnych przejęć nie będzie

Analitycy uważają, że w najbliższym czasie możemy spodziewać się zmian na rynku deweloperów. Niewykluczone, że niektóre spółki upadną. Jednak te największe utrzymają się na powierzchni. Może nawet pomogą tym mniejszym firmom poprzez odkupywanie od nich działek, a nawet całych projektów. „Na spektakularne przejęcia w branży raczej nie ma co liczyć – na upadające firmy popyt nie będzie duży. Na ich projekty lub działki, chętni mogą się znaleźć” - dodała.

A mieli tak dobrze

Spadające ceny to nie jedyny problem deweloperów, spada również liczba chętnych na ich mieszkania. Jeszcze rok temu, kiedy rynek nieruchomości zaczął stygnąć, mieszkania na rynku wtórnym sprzedawały się całkiem nieźle. Również deweloperzy nie mogli narzekać na brak zainteresowania. Teraz jednak, m.in. z powodu zaostrzenia polityki kredytowej przez banki, sytuacja zmieniła się diametralnie. Chcąc sprzedać mieszkanie musimy się liczyć z tym, że zajmie to nawet kilka miesięcy. I nie chodzi już tylko o to, że ceny są za wysokie i nie ma chętnych na zakup lokali.

Nie mają wyjścia

Z tego właśnie powodu również deweloperzy mają kłopoty ze sprzedażą. Jak sobie z tym radzą? Niektórzy obniżają swoje marże, jednak na taki ruch nadal decyduje się niewiele firm. Inni, zwłaszcza ci, którzy zdążyli do tej pory zarobić na boomie, po prostu czekają i są nieugięci w kwestii obniżania cen. Jednak - zdaniem Aleksandry Szarek -  i oni po jakimś czasie nie będą mieli wyjścia i zaczną być mniej nieustępliwi wobec klientów, w innym wypadku po prostu nie sprzedadzą mieszkań.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj