Liczba śmieci produkowanych na świecie wzrośnie do 2050 roku o 70 proc. głównie na skutek nasilenia się urbanizacji i wzrostu liczebności populacji – alarmuje Bank Światowy.

Największy wzrost liczby produkowanych odpadów ma stać się udziałem południowej Azji i subsaharyjskiej Afryki. Martwi prognozowana skala zjawiska. Obciążenie odpadami w Azj Płd. wzrośnie dwukrotnie, podczas gdy w Afryce Subsaharyjskiej potroi się - pisze Światowe Forum Ekonomiczne.

Z raportu Banku Światowego wynika, że kraje mogą odnieść znaczne gospodarcze i środowiskowe korzyści dzięki ulepszeniu procesów zbierania, recyklingu i utylizacji śmieci.

Reklama

Tempo wzrostu liczby generowanych odpadów przewyższy wzrost populacji. Obecnie (dane za 2016 rok) na świecie powstaje 2 mld ton śmieci. Do 2050 roku wartość ta wzrośnie do 3,4 mld ton.

Chociaż najszybszego wzrostu poziomu zaśmiecenia doświadczą wspomniane regiony Azji i Afryki, to obecnie aż jedna trzecia wszystkich odpadów powstaje w najbogatszych krajach. To bardzo dużo, biorąc pod uwagę, że zamieszkuje je tylko 16 proc. światowej populacji. Wschodnia Azja i kraje Pacyfiku generują jedną czwartą globalnych odpadów.

Podczas gdy jedna trzecia wszystkich odpadów na świecie trafia na wysypiska, w biednych krajach ponad 90 proc. nie zostaje poddanych utylizacji i przetwarzaniu. Głównie z powodu braku odpowiedniej infrastruktury służącej do tych celów.

Nieodpowiednie i nieefektywne gospodarowanie odpadami wymija najczęściej z niewystarczającego finansowania. Może to zmienić zaangażowanie się sektora prywatnego. Jeden z ekspertów Banku Światowego podkreślił, że negatywnymi skutkami gospodarowania odpadami są w największym stopniu obciążone najbiedniejsze społeczne grupy.

>>> Polecamy: Kraje, w których nie ma równości płci, są bardziej szkodliwe dla zdrowia mężczyzn