KE nie komentuje sprawy Kozłowskiej: "Kraje mogą ograniczać swobodny przepływ osób"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 września 2018, 14:08
Ludmyła Kozłowska
Ludmyła Kozłowska/Agencja Gazeta
Komisja Europejska poinformowała w czwartek, że nie będzie komentować sprawy wpisania prezes Fundacji Otwarty Dialog Ludmiły Kozłowskiej do Systemu Informacyjnego Schengen (SIS).

Wskazano jednocześnie, że kraje unijne mają prawo do ograniczenia prawa do swobodnego przemieszczania się obywatela UE lub jego rodziny.

Kozłowska została deportowana z 14 sierpnia przez alert, jaki polskie władze zamieściły w . ABW przekazała w sierpniu, że ze względu na "poważne wątpliwości" co do finansowania kierowanej przez Kozłowską fundacji wydało negatywną opinię w jej sprawie, co skutkowało objęciem jej zakazem wjazdu do Polski i UE.

W środę w PE w Brukseli zorganizowała konferencje prasową, na której poinformowała, że Polska nadużyła wobec niej Systemu Informacyjnego Schengen. Kozłowska mogła przyjechać do Brukseli, bo władze Belgii wydały jej wizę.

Dzień później o sprawę wpisania jej do SIS, jak również o to, czy Polska w tej sprawie mogła nadużyć unijnej zasady swobody przemieszczania się, pytana była Komisja Europejska. Rzecznik KE Christian Wigand powiedział, że Komisja nie zamierza komentować tej konkretnej sprawy.

"Dyrektywa w sprawie swobodnego przepływu osób pozwala krajom członkowskim na ograniczenie prawa do swobodnego przepływu lub skrócenie pobytu obywatela UE albo członków jego rodziny z powodów dotyczących porządku publicznego. Komisja nie analizuje poszczególnych przypadków stosowania prawa" - powiedział.

Jak dodał Wigand, jeśli osoba ma poczucie, że naruszono jej prawa, może się odwoływać. "Musi zwrócić się w takim przypadku w pierwszej instancji do narodowego sądu" - wskazał.

Do celów statutowych powstałej w 2009 roku Fundacji Otwarty Dialog należy obrona praw człowieka, demokracji i praworządności na obszarze postradzieckim, w tym zwłaszcza w Kazachstanie, Rosji i na Ukrainie. W latach 2013-2014 fundacja prowadziła m.in. "obserwacyjną misję poparcia" podczas fali protestów na kijowskim Majdanie.

W połowie 2017 roku ujawnione zostały przez Marcina Reya, aktywistę śledzącego rosyjską agenturę wpływu w Polsce, dokumenty świadczące o rodzinno-finansowych powiązaniach Kozłowskiej i Fundacji z Rosją, którym to związkom Otwarty Dialog do dziś zaprzecza. Fundacja ma stałe przedstawicielstwa w Warszawie, Kijowie i Brukseli.

>>> Czytaj też: Polska i Węgry "nie mogą być traktowane jak elementy kolonii. Nie ma szans na zastosowanie art. 7"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj