Spotkanie delegacji pod przewodnictwem południowokoreańskiego ministra ds. zjednoczenia Czho Miung Kiuna i przewodniczącego północnokoreańskiego komitetu ds. pokojowego zjednoczenia Ri Son Gwona miało na celu konkretyzację postanowień z niedawnego szczytu przywódców obu krajów w Pjongjangu.

„Korea Południowa i Korea Północna doszły do tego porozumienia po szczerej dyskusji na temat planu działania w celu przeniesienia relacji koreańskich na nowy, wyższy poziom” - napisano we wspólnym oświadczeniu przyjętym po rozmowach.

Kamień węgielny pod odbudowę połączeń kolejowych i drogowych, nieczynnych od wojny koreańskiej z lat 1950-1953, ma zostać wmurowany pod koniec listopada albo na początku grudnia. Jeszcze w październiku obie strony mają rozpocząć badania terenowe i analizę planów transportowych – wynika z oświadczenia.

W najbliższym czasie mają się również spotkać generałowie z obu Korei, by rozmawiać o dalszych krokach w kierunku zmniejszania napięć militarnych. W październiku obie strony zamierzają też przedyskutować starania o wspólną organizację igrzysk olimpijskich w 2032 roku oraz ideę wystawienia wspólnej reprezentacji na igrzyska w Tokio w 2020 roku.

W poniedziałek ustalono też, że w listopadzie odbędą się dwustronne rozmowy Czerwonego Krzyża w sprawie organizacji wideokonferencji i kolejnych spotkań krewnych rozdzielonych podczas wojny koreańskiej.

Odwilż w relacjach Seul-Pjongjang wywołuje niepokój Waszyngtonu, który stara się nakłonić północnokoreańskie władze do rezygnacji z broni jądrowej. Wielu obserwatorów ocenia, że wysiłki USA postępują znacznie wolniej niż ocieplenie stosunków między dwiema Koreami – pisze agencja Associated Press.

Waszyngton i Pjongjang dyskutują obecnie na temat organizacji drugiego szczytu prezydenta USA Donalda Trumpa z liderem Korei Płn. Kim Dzong Unem. Obaj przywódcy spotkali się jak dotąd tylko raz - na historycznym szczycie w Singapurze 12 czerwca. Według Trumpa do kolejnego spotkania dojdzie najprawdopodobniej po listopadowych wyborach do amerykańskiego Kongresu.

Kim wielokrotnie deklarował w tym roku skłonność do „całkowitej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego”, ale nie ogłoszono jak dotąd konkretnego grafiku tego procesu. Pjongjang domaga się złagodzenia międzynarodowych sankcji gospodarczych, jednak Waszyngton kontynuuje politykę „maksymalnej presji” i wyklucza jakiekolwiek ustępstwa do czasu pełnej denuklearyzacji.

W sierpniu dowódca wojsk amerykańskich w Korei Płd. generał Vincent Brooks, który jest jednocześnie szefem dowództwa ONZ w tym kraju, zablokował plan inspekcji terenowych związanych z projektem kolejowym pomiędzy dwiema Koreami. Obserwatorzy uznali to wówczas za wyraz niezadowolenia Waszyngtonu z braku postępów w negocjacjach nuklearnych z Pjongjangiem.

Andrzej Borowiak (PAP)