"Oczekiwania na najbliższy kwartał i 12 miesięcy wskazują na możliwość niewielkiego pogorszenia kondycji przedsiębiorstw. Wskaźnik prognoz sytuacji własnej przedsiębiorstw na IV kw. 2018 r. spadł drugi kwartał z rzędu. Podobną tendencję wykazują prognozy o horyzoncie rocznym. Obniżenie optymizmu oczekiwań odnotowano w większości analizowanych przekrojów i klas, w tym m.in. w handlu i budownictwie oraz w największych przedsiębiorstwach. Jednak trzeba też podkreślić, że odsetek firm spodziewających się pogorszenia sytuacji jest wciąż niewielki (obejmuje 6,6% próby, jeśli chodzi o prognozy kwartalne i 7,9% w przypadku prognoz rocznych)" -  czytamy w raporcie "Szybki Monitoring NBP - analiza sektora przedsiębiorstw".

NBP podkreśla, że przedsiębiorstwa deklarują dość wysoką odporność na ewentualne zmiany sprzedaży oraz kosztów surowców i pracy. Są jednak branże, w których wrażliwość na zmiany powyższych czynników jest większa. Ze względu na zmiany cen światowych i krajowych niektórych surowców, w tym energii elektrycznej, oraz możliwe wahania popytu, zwłaszcza zagranicznego, ankietowane przedsiębiorstwa zostały zapytane o wpływ tego typu zdarzeń na ich sytuację ekonomiczną

Ponieważ większość przedsiębiorstw w populacji odznacza się niskim udziałem kosztów energii (w ok. 55% populacji udział ten nie przekracza 1% kosztów sprzedaży), w analizie opinii pominięto wpływ wzrostu tych kosztów na kondycję firm. Efekt wzrostu cen energii oceniano natomiast na danych ze sprawozdań finansowych.

"Okazuje się, że w przypadku hipotetycznego 30% wzrostu kosztów energii (przy niezmienionym pozostałych kosztach i przychodach i przy pominięciu efektów wtórnych takiego wzrostu) udział firm ponoszących straty wzrósłby o ok. 6,6 pkt proc. Najsilniej odczułyby ten wzrost firmy z wysokimi wydatkami na energię, w skrajnych przypadkach (tam, gdzie udział kosztów energii sięga przynajmniej 30% kosztów sprzedaży) aż 95% firm poniosłoby straty. W tej ostatniej grupie można się zatem spodziewać największych dostosowań po stronie cen, jak i możliwych komplikacji finansowych. Całkowita rekompensata 30% wzrostu kosztów energii w tej grupie oznaczałaby konieczność 12,5% (średnio) wzrostu cen/przychodów z oferowanych produktów i usług. W przedsiębiorstwach z niższym udziałem kosztów energii rekompensujący wzrost ten byłby zdecydowanie niższy – w grupie firm z 1% i mniejszym udziałem ceny oferowanych produktów i usług musiałyby być wyższe średnio o 0,1%" - czytamy dalej.

Wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę w 2017 r. stanowiło 6,7% produkcji przemysłowej i około 2,5% produkcji globalnej.

Oznacza to, że około 30% wzrost cen producenta w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energie elektryczną wpłynąłby w sposób bezpośredni (bez efektu przeniesienia na inne kategorie produkcji) na zwiększenie rocznej dynamiki PPI o około 2 pkt proc., natomiast dynamiki deflatora produkcji globalnej w całej gospodarce o około 0,7 pkt proc. Warto zauważyć, że taki hipotetyczny wzrost cen w energetyce miałby zapewne niewiele większy zagregowany wpływ na PPI od obserwowanego obecnie, tj. w sierpniu br., wzrostu cen (o 30,7% r/r) w innym dziale wytwarzającym dobra energetyczne -w produkcji koksu i produktów rafinacji ropy naftowej. Wkład działu związanego z przetwarzaniem ropy naftowej oraz węgla, do rocznej dynamiki PPI wyniósł bowiem w sierpniu 1,9 pkt proc." - czytamy także. 

Produkcja energetyki w około 2/3 stanowi zużycie pośrednie w innych obszarach gospodarki, natomiast w około 1/3 jest konsumowana przez gospodarstwa domowe. Oznacza to, że dość silny może być efekt przełożenia cen energii na ceny innych kategorii produkcji.

"Potencjalne przełożenie wzrostu kosztów energii na opłacalność eksportu wydaje się być ograniczone. Udział kosztów energii w przychodach ze sprzedaży wśród eksporterów jest niższy niż wśród nieeksporterów (odpowiednio ok. 1,3% i 1,8% wg danych finansowych GUS za 2017 r.) W żadnym z działów PKD o liczbie eksporterów przekraczającej 10 (wg danych finansowych GUS za 2017 r.), udział kosztów energii w przychodach ze sprzedaży nie przekraczał 6%, a tylko w sześciu był wyższy niż 3%" - podał także NBP.

We wrześniu 2018 r. w Szybkim Monitoringu NBP wzięło udział 2734 podmiotów wybranych z terenu całego kraju. Były to przedsiębiorstwa z sektora niefinansowego reprezentujące wszystkie sekcje PKD poza rolnictwem, leśnictwem i rybołówstwem, oba sektory własności, przedsiębiorstwa z sektora MSP oraz duże jednostki.