Ustawa o KZN weszła w życie we wrześniu ubiegłego roku. Przepisy przygotowane zostały w ówczesnym Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa. Krajowy Zasób Nieruchomości miał pełnić rolę państwowego banku gruntów, na których stanąć miały mieszkania w ramach programu Mieszkanie plus. Grunty do KZN mają przekazywać m.in. spółki skarbu państwa.

W praktyce wiele przewidzianych w ustawie rozwiązań było martwych. Pojawił się np. problem z przekazywaniem za darmo gruntów do KZN. "Wprowadzamy odpłatność przy zbyciu, żeby ten proces był jak najbardziej transparentny" - podał Soboń. Jak dodał, "odpłatność będzie w wysokości 90 proc. ceny rynkowej przekazanych gruntów". 10 proc. ceny nieruchomości trafi do Krajowego Zasobu Nieruchomości i zostanie wykorzystane na cele statutowe.

Jak zauważył, zmiany w ustawie o KZN to tak "naprawdę domknięcie zmian prawnych, związanych z programem Mieszkanie plus". "Nowelizacja KZN doskonale wpisuje się w pakiet przepisów prawnych, ułatwiających realizację Mieszkania plus, obok specustawy mieszkaniowej, dopłat do czynszu oraz ustawy o firmach inwestujących w najem nieruchomości. Wszystkie ustawy razem pozwolą szybciej budować lokale w ramach Mieszkania plus" - powiedział Soboń.

Zgodnie z projektem, odpłatność za grunty ma obowiązywać zarówno w przypadku, gdy tereny przejęte sprzedamy na budownictwo mieszkaniowe, ale także w sytuacji, gdy KZN będzie udziałowcem wnoszącym aport do spółki celowej, która na przykład wspólnie z Polskim Funduszem Rozwoju Nieruchomości będzie realizowała inwestycję mieszkaniową.

Jak mówił wiceminister, obecnie w Krajowym Zasobie Nieruchomości trwa procedura dotycząca 1482 ha gruntów, które mogą zostać przejęte pod budowę Mieszkania plus. Procedowane tereny to przede wszystkim nieruchomości Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, ale także tereny Agencji Mienia Wojskowego czy nieruchomości zarządzane przez starostów.

Projekt nowelizacji ustawy o KZN został skierowany do rozpatrzenia przez Stały Komitet Rady Ministrów. MIiR planuje, aby nowelizacja KZN-u weszła w życie do końca tego roku. (PAP)

autor: Mariusz Polit