"Stali przedstawiciele państw europejskich Rady Bezpieczeństwa ONZ podczas nieformalnej wymiany poglądów członków Rady Bezpieczeństwa w czasie ich wizyty w Pekinie wyrazili głębokie zaniepokojenie ostatnią eskalacją napięcia na Morzu Azowskim i w Cieśninie Kerczeńskiej" - czytamy w komunikacie, zamieszczonym w poniedziałek na stronie stałego przedstawicielstwa Francji przy ONZ.

"Potwierdzili oni - jak dodano - swoje pełne uznanie integralności terytorialnej, niezależności i suwerenności Ukrainy w ramach jej granic, uznanych (przez prawo) międzynarodowe, i wezwali Rosję do zapewnienia swobodnego dostępu do ukraińskich portów na Morzu Azowskim".

Ambasadorowie pięciu państw RB ONZ "wezwali Federację Rosyjską do przywrócenia swobodnej żeglugi w Cieśninie Kerczeńskiej i zwrócili się do wszystkich (stron), aby działały z największą powściągliwością w celu natychmiastowej deeskalacji sytuacji".

"Zatrzymani ukraińscy marynarze powinni zostać uwolnieni, a zajęte okręty (ukraińskiej marynarki wojennej) winny zostać zwrócone" - czytamy w komunikacie.

Jak dodano, ambasadorzy zgodzili się ponadto, że "po nieformalnej dyskusji w Pekinie kwestia ta powinna być dalej omawiana w Radzie Bezpieczeństwa w Nowym Jorku w dniu 26 listopada".

Posiedzenie RB ONZ w sprawie incydentu w Cieśninie Kerczeńskiej rozpoczęło się w poniedziałek po południu w siedzibie ONZ w Nowym Jorku.

W niedzielę dwa ukraińskie kutry oraz holownik, które płynęły z Odessy do ukraińskiego portu w Mariupolu nad Morzem Azowskim, zostały ostrzelane, a następnie przejęte przez rosyjskie siły specjalne. Ukraina uznała te działania za akt agresji. W poniedziałek po południu Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy rozpoczęła nadzwyczajne posiedzenie, na którym deputowani mają odnieść się do dekretu prezydenta Petra Poroszenki o wprowadzeniu w kraju stanu wojennego.

MSZ Rosji ze swej strony oskarżyło Ukrainę o "agresywne działania" i "zaplanowaną prowokację".

>>> Czytaj też: Ukraina wprowadza stan wojenny. Prezydent Poroszenko wydał dekret