"Wpływ na rynek transakcji instrumentami pochodnymi Hard Brexit, przy braku zastosowania przez KE jakichkolwiek rozwiązań przejściowych, skutkowałby ograniczeniem dostępu podmiotów z państw członkowskich UE do usług londyńskich CCP i repozytoriów transakcji. Banki krajowe zawierają obecnie około 80% transakcji nominowanymi w złotych instrumentami pochodnymi OTC stopy procentowej z nierezydentami, głównie bankami londyńskimi. Spośród tych transakcji prawie wszystkie objęte obowiązkiem centralnego rozliczania są kierowane do CCP z Wielkiej Brytanii" - czytamy w raporcie. 

"Hard Brexit" spowodowałby, że reżim prawny tych izb, jako izb z "państwa trzeciego", nie byłby uznany przez ESMA za ekwiwalentny, co w konsekwencji generowałoby ryzyko prawne i wyzwania operacyjne dla uczestników rynku instrumentów pochodnych OTC - zwłaszcza objętych obowiązkiem centralnego rozliczania.

"Prawdopodobna fragmentacja rynku, będąca rezultatem hard Brexitu, przełożyłaby się na zwiększenie kosztów zawierania transakcji pochodnych OTC i utrudniałaby zabezpieczanie się przed ryzykiem rynkowym. Dla niektórych klas instrumentów pochodnych OTC objętych obowiązkiem centralnego rozliczania, w tym m.in. FRA i IRS nominowanych w złotym, spoza londyńskich CCP tylko jedna izba, autoryzowana albo uznana zgodnie z przepisami EMIR, ma obecnie zgodę na ich rozliczanie. Liczba podmiotów mających zapewniony bezpośredni albo pośredni dostęp do jej usług jest znacznie mniejsza niż w przypadku londyńskich CCP. W efekcie hard Brexit oznaczałby istotne ograniczenie zakresu potencjalnych kontrahentów transakcji objętych obowiązkiem centralnego rozliczania, wzrost zapotrzebowania na zabezpieczenia (ze względu na ograniczenie efektu nettingu wielostronnego), przesunięcie aktywności w kierunku klas instrumentów, które nie są objęte tym obowiązkiem, i związane z tym utrzymywanie wyższych wymogów kapitałowych" - czytamy dalej. 

Bank centralny wskazał, że w kontekście "hard Brexitu" istotną kwestią jest stosunkowo wysoka wartość pozycji pozabilansowych banków krajowych z tytułu zawieranych z podmiotami z rynku londyńskiego transakcji instrumentami pochodnymi, zarówno nieobjętymi obowiązkiem centralnego rozliczania (m.in. CIRS), jak i nim objętymi (m.in. FRA, IRS). 

"Hard Brexit może skutkować przenoszeniem aktywności na rynku instrumentów pochodnych OTC z banków londyńskich do zlokalizowanych w UE podmiotów z ich grup kapitałowych. W rezultacie banki krajowe chcące zawierać transakcje pochodne OTC z szerokim gronem zagranicznych instytucji finansowych musiałyby w krótkim okresie podpisać umowy ramowe (w przypadku transakcji rozliczanych bilateralnie – z aneksem dotyczącym ustanawiania zabezpieczeń) z nowymi kontrahentami i ustalać na nich limity zaangażowania kredytowego" - głosi raport. 

Udział kapitału brytyjskiego w sektorze bankowym jest marginalny (0,4% aktywów na koniec I półrocza 2018 r.). Również ekspozycje kredytowe (bilansowe i pozabilansowe) krajowych banków wobec podmiotów brytyjskich są znikome (0,8%28 łącznych ekspozycji sektora bankowego na koniec I półrocza 2018 r.). Ekspozycje te są rozproszone po wielu bankach i przeważnie nie przekraczają 3% aktywów pojedynczych banków, podkreślono. 

Z raportu wynika także, że "hard Brexit" nie będzie miał istotnego wpływu na spełnianie wymogu MREL przez polskie banki oraz efektywność środków z zakresu bail-in pozostających w gestii BFG. 

"Udział zobowiązań bilansowych podlegających prawu brytyjskiemu w strukturze finansowania polskiego sektora bankowego jest znikomy. Ponadto w Polsce istnieje ustawowy wymóg do zawierania w warunkach emisji lub umowach, na podstawie których banki zaciągają zobowiązania, zastrzeżenia o możliwości zastosowania instrumentu umorzenia lub konwersji oraz uzyskania zgody wierzyciela na uznanie skutków takiej decyzji" - podał NBP. 

"Hard Brexit" spowoduje, że decyzje BFG jako polskiego organu przymusowej restrukturyzacji wobec stosunków prawnych podlegających prawu brytyjskiemu nie będą wiążące z mocy prawa. Będzie to miało znaczenie w odniesieniu do transakcji instrumentami pochodnymi, gdyż zmniejszy możliwość realizacji uprawnień BFG do ograniczania praw wierzycieli z tytułu transakcji podlegających prawu brytyjskiemu do wcześniejszego wypowiedzenia umów lub egzekucji zabezpieczeń (ang. resolution stays), podano także. 

NBP wskazał również, że bezpośredni wpływ "hard Brexitu" na wypłacalność krajowego sektora ubezpieczeń wydaje się niewielki - w związku z małą ekspozycją zakładów ubezpieczeń na brytyjskie podmioty ewentualny spadek współczynnika pokrycia kapitałowego wymogu wypłacalności dopuszczonymi środkami własnymi nie przekroczyłby kilku procent i nie stanowiłby zagrożenia dla stabilności finansowej. Ponadto udział kapitału brytyjskiego w krajowym sektorze ubezpieczeń jest mały (7,8% aktywów na koniec I półrocza 2018 r.).