– Nowe rozwiązania w branży consumer finance pojawiają się już na etapie pozyskania klienta. To ma miejsce szczególnie tam, gdzie klient zawiera umowę on-line – wówczas potrzebne są nowoczesne techniki i metody, które będą w stanie zweryfikować, czy aplikujący o pożyczkę, czy kredyt jest tym, za kogo się podaje – tłumaczy Edyta Szymczak, prezes zarządu ERIF Biura Informacji Gospodarczej S.A. i jedna z uczestniczek debaty pn. „Nowoczesne technologie, a bezpieczeństwo procesu kredytowego”.

Przedstawiciele branży są zgodni, że nowoczesne rozwiązania powinny współistnieć z metodami bardziej tradycyjnymi, opartymi o analizę danych aplikacyjnych, które klient podaje we wniosku kredytowym, bądź o informacje dotyczące zdolności kredytowej. – Dopiero pełna kompozycja takich danych daje przewagę instytucji finansującej tak, że potrafi ona lepiej, szybciej, ale jednocześnie w sposób wygodny dla klienta prowadzić detekcję transakcji i we właściwy sposób identyfikować, czy następuję ryzyko wyłudzenia – mówi Szymczak.

>>> Czytaj też: Czy można oszukać sztuczną inteligencję?

Jedną z innowacyjnych technologii, które mają szanse wkrótce upowszechnić się w branży consumer finance jest „behawioralny odcisk palca”. To zaawansowany system, który na bazie naszych zachowań związanych z wypełnianiem wniosków kredytowych oraz korzystaniem z klawiatury czy myszki, w sposób niewidoczny dla klienta, „w tle”, weryfikuje tożsamość aplikującej w internecie o pożyczkę osoby.

Panel dyskusyjny „Nowoczesne technologie a bezpieczeństwo procesu kredytowego” odbył się w ramach Kongresu Consumer Finance zorganizowanego na początku grudnia w Warszawie. „DGP” miała patronat medialny nad tym wydarzeniem.

>>> Czytaj też: Finanse od Amazona. Czy amerykański gigant jest w stanie zagrozić bankom?

Wzięcie kredytu lub pożyczki w internecie jest coraz łatwiejsze