Wstępne rekomendacje grupy roboczej (The Atlantic Council Task Force on US Force Posture in Europe) obejmują m.in. stworzenie na terenie Polski stałych ośrodków szkoleniowych dla sił amerykańskich i wojsk NATO stwarzające takie same możliwości ćwiczeń z użyciem broni śmiercionośnej, jak używane obecnie do tego celu poligony na terenie Niemiec, a także rozmieszczenie w Polsce na "zasadzie kontynuowanej rotacyjnej obecności opartej na stałej infrastrukturze" jednej brygady amerykańskich sił lądowych (ok. 3 tys. żołnierzy).

Wstępne rekomendacje przedstawione w czwartek przez grupę są oparte na ośmiu zasadach, które wraz z naczelną zasadą wzmocnienia zdolności NATO do powstrzymywania zagrożeń militarnych płynących z Rosji, obejmują m.in.: postulat wzmocnienia spójności Sojuszu Atlantyckiego i zwiększenia stabilności NATO w obliczu dyslokacji sił rosyjskich oraz zgodności rekomendacji z narodową doktryną militarną Stanów Zjednoczonych.

Wśród szczegółowych zaleceń grupy roboczej Rady Atlantyckiej warto odnotować podniesienie rangi Elementu Dowództwa Misji (Mission Command Element) sił USA w Poznaniu do rangi Dowództwa Dywizji Stanów Zjednoczonych, a także modernizację i rozbudowę przez polskie władze obecnej infrastruktury w bazie wojskowej w okolicach Żagania, z której obecnie korzysta amerykańska brygada pancerna i dostosowanie jej do norm amerykańskich. Rozbudowa zaplecza szkoleniowego powinna umożliwić korzystanie z bazy zarówno przez siły amerykańskie, jak i wojska sojusznicze NATO - podkreślono.

Członkowie grupy zalecają też przyśpieszenie - "na tyle, na ile to możliwe" - realizacji projektów zaplanowanych w ramach Europejskiej Inicjatywy Odstraszania (EDI; European Detterence Initiative) w tym – szybką rozbudowę pasów startowych w Powidzu, budowę tam rampy kolejowej do rozładunku ciężkiego sprzętu oraz wzniesienie nowych składów paliwa i amunicji.

Ponadto, grupa rekomenduje wzmocnienie zdolności obrony przeciwlotniczej średniego zasięgu w celu zapewnienia bezpieczeństwa wojskom USA w Polsce, a także przeprowadzenie szkoleń polskich sił zbrojnych z użyciem systemu obrony antyrakietowej Patriot. Grupa uważa też za wskazane całkowite powierzenie 10. grupie sił specjalnych USA (10th US Special Forces Group) - odpowiedzialnej za operacje na obszarze EUCOM (Europejskie Dowództwo Sił Zbrojnych USA) - szkolenia w Krakowie polskich sił specjalnych, a w przyszłości także takich sił z państw bałtyckich.

Te, wciąż wstępne, rekomendacje wzmocnienia obecności sił USA w Polsce oraz na północnym wschodzie Europy będą przedmiotem dalszej dyskusji w ramach grupy roboczej z udziałem ekspertów z innych ośrodków - zapewnił dr Hans Binnendijk, ekspert Rady Atlantyckiej i RAND, a w przeszłości m.in. dyrektor ds. rozbrojenia i kontroli zbrojeń w Radzie Bezpieczeństwa Krajowego Białego Domu podczas prezentacji wstępnych zaleceń grupy na czwartkowej konferencji prasowej.

Wcześniej z tymi wstępnymi rekomendacjami wzmocnienia amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce miał okazję zapoznać się podczas poufnego spotkania z ekspertami Rady Atlantyckiej prezydencki minister Krzysztof Szczerski, który w środę zakończył swą wizytę w Waszyngtonie.

Zalecenia Rady Atlantyckiej są już drugim w kolejności głosem płynącym z opiniotwórczych amerykańskich ośrodków wpływających na politykę w sferze bezpieczeństwa międzynarodowego za wzmocnieniem obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych w Polsce.

Pierwszym przejawem takiego poparcia było opublikowane w listopadzie b.r. raportu autorstwa Petera B. Dorana prezesa ośrodka doradczego CEPA (Center for European Policy Analysis) i emerytowanego płk. Roya Wojcika dyrektora biura CEPA w Warszawie pod tytułem "Niedokończona sprawa" (Unfinnished Business). Autorzy opracowania CEPA jednoznacznie opowiedzieli się za lokalizacją stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce.

Rekomendacje Rady Atlantyckiej, żartobliwie nazywanej "pozarządową organizacją byłych pracowników rządowych" i działającej od 1967 r., mają w Waszyngtonie większy ciężar gatunkowy niż opinie wyrażane przez ekspertów CEPA, organizacji działającej od 2005 roku.

W skład grupy roboczej, której pracami kierują Alexander "Sandy" Vershbov, b. ambasador Stanów Zjednoczonych przy NATO i emerytowany gen. Philip M. Breedlove - były głównodowodzący siłami NATO w Europie, wchodzi szereg doświadczonych ekspertów militarnych z prywatnych placówek badawczych.

Została ona utworzona we wrześniu bieżącego roku w reakcji na przedstawioną przez władze RP w kwietniu b.r. propozycję zlokalizowania w naszym kraju stałej bazy wojsk amerykańskich.

Zarówno autorzy przedstawionych w czwartek zaleceń Rady Atlantyckiej, jak i autorzy opracowania CEPA są zgodni co do tego, że 2 mld dolarów USA, jakie rząd w Warszawie byłby gotów przeznaczyć na wzmocnienie obecności sił amerykańskich w Polsce, wystarczą tylko na 'dobry na początek'.