Jak dodała, takie nasilenie wyjeżdżających i wjeżdżających do Polski w okresie przedświątecznym obserwowane jest każdego roku. Dodała, że z uwagi na to, że w tym roku święta zbiegły się z weekendem, na granicy występuje prawdopodobnie kulminacja ruchu.

Nawet 16 godzin muszą czekać na odprawę samochody osobowe wyjeżdżające na Ukrainę przez Korczową, a przez Medykę - 8 godzin. W ciągu nocy odprawiono na tych przejściach kilkaset wyjeżdżających osobowych pojazdów, a w niedzielę rano w Korczowej na wyjazd czeka jeszcze około tysiąca aut, natomiast w Medyce o połowę mniej.

Nieco szybciej, bo w ciągu 7 godzin, odprawiani są podróżni wyjeżdżający z Polski przez granicę w Budomierzu i Krościenku.

Zdaniem mjr Pikor wyjeżdżający to głównie Ukraińcy, w tym studenci, którzy w okresie świątecznym w Polsce wracają do swoich domów.

Na bieżąco są z kolei odprawiane samochody osobowe wjeżdżające do Polski, które na odprawę czekają do godziny. W ciągu nocy odprawiono w Medyce i Korczowej po około 320 aut, a obecnie w kolejkach stoi tam po kilkadziesiąt osobowych.

W kolejkach muszą stać także autokary. W Korczowej na odprawę w kierunku wyjazdowym czekają 8 godzin, a w Medyce 13. Obecnie czeka tam po 40 autokarów.

Podobnie jest z autokarami wjeżdżającymi do Polski – w Medyce 8 godzin, w Korczowej - 10. Najkrótszy czas oczekiwania jest na przejściu w Budomierzu, gdzie autobusy wjeżdżające do Polski oczekują około 3 godzin.

Jednak najdłużej, bo aż 38 godzin oczekują na odprawę samochody ciężarowe wyjeżdżające z Polski na Ukrainę przez Medykę, a w Korczowej 27 godzin. W ciągu nocy odprawiono tam odpowiednio 151 i 138 ciężarówek, a obecnie w kolejkach wyjazdowych na tych przejściach stoi 380 i 350 tirów.

Rzeczniczka podkreśliła, że wszystkie pasy ruchu na przejściach granicznych są czynne. Np. w Korczowej uruchomionych jest 13 pasów wyjazdowych, w tym trzy dla autokarów. Na przejściach wzmocniono także obsadę kontrolerską. (PAP)

autor: Agnieszka Pipała