Trump zapowiada wycofanie amerykańskich sił z Syrii w koordynacji z Turcją

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 grudnia 2018, 20:35
syria mocarstwa
syria mocarstwa/ShutterStock
Prezydent USA Donald Trump poinformował w niedzielę, że rozmawiał z przywódcą Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem o "powolnym i wysoce skoordynowanym" wycofaniu sił amerykańskich z Syrii. Według strony tureckiej ma to zapobiec powstaniu "próżni władzy".

Amerykański prezydent przekazał na Twitterze, że jego rozmowa z Erdoganem dotyczyła tematów takich jak "Państwo Islamskie, zaangażowanie obu krajów w Syrii oraz powolne i wysoce skoordynowane wycofanie żołnierzy amerykańskich z tego regionu". "Po wielu latach (żołnierze USA) wracają do domu" - podkreślił.

Wśród omówionych kwestii Trump wymienił również "mocno rozwinięty" handel między Stanami Zjednoczonymi i Turcją.

Z kolei kancelaria prasowa Erdogana poinformowała, że w niedzielę turecki prezydent i Trump zgodzili się koordynować działania w Syrii, aby uniknąć powstania próżni władzy. Według komunikatu Erdogan wyraził zadowolenie z działań podjętych przez Waszyngton w ramach walki z terroryzmem w Syrii oraz zadeklarował, że Turcja jest gotowa udzielić USA wszelkiego wsparcia w tym zakresie.

W środę Donald Trump nieoczekiwanie ogłosił na Twitterze, bez konsultacji z Kongresem, krajami sojuszniczymi czy własnymi doradcami ds. bezpieczeństwa narodowego, natychmiastowe wycofanie sił amerykańskich w liczbie około 2 tys. i amerykańskiego personelu z północno-wschodniej Syrii, gdzie uczestniczyły w walce z dżihadystyczną organizacją Państwo Islamskie (IS). Trump argumentował, że IS w Syrii zostało już pokonane.

Zaniepokojenie tą decyzją wyrazili sojusznicy USA w walce z IS - Francja, Wielka Brytania i Niemcy, a szef Pentagonu James Mattis i specjalny przedstawiciel prezydenta USA w międzynarodowej koalicji do walki z IS Brett McGurk podali się do dymisji.

Wcześniej w niedzielę tureckie media podały, że Turcja - która deklarowała, że przejmie walkę z bojownikami IS w Syrii po wycofaniu się wojsk USA - wysyła na granicę z Syrią dodatkowe siły. Kilka dni wcześniej Erdogan zapowiedział, że siły tureckie mogą w każdej chwili rozpocząć ofensywę na kontrolowane przez Kurdów terytoria północnej Syrii, później jednak poinformował o przełożeniu planowanej operacji wojskowej w tym regionie.

Siły USA w Syrii wspierały m.in. dowodzone przez kurdyjską milicję YPG Syryjskie Siły Demokratyczne, na których spoczywa znaczna część walki z Państwem Islamskim. Turcja uważa YPG za organizację terrorystyczną i zbrojne ramię zdelegalizowanej w tym kraju separatystycznej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK).

Samozwańczy kalifat IS w Iraku i Syrii rozpadł się pod naporem sił rządowych i międzynarodowych, ale bojownicy tej radykalnej organizacji nadal działają w pustynnych regionach przygranicznych i dokonują ataków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj