W ocenie dyplomaty, listopadowy atak Rosji na okręty ukraińskiej marynarki wojennej w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej oraz otaczanie Ukrainy na Morzu Czarnym i Azowskim wskazuje, że Rosjanie mają możliwość rozpoczęcia agresji.

„Ocenialibyśmy jako mało prawdopodobne, by Rosja odważyła się na to. Ale doszło do incydentu, w którym Rosja zaatakowała ukraińskie okręty kilka tygodni temu. I uważam, że powinniśmy rozpatrywać realistyczną możliwość, że Rosja rozpocznie nową agresję” - powiedział.

Volker oświadczył, że należy uczynić wszystko, by nie dopuścić do eskalacji napięcia i powstrzymać ewentualną agresję na Ukrainę. „Jest jednak sprawa, która wywołuje zaniepokojenie. Są to rosyjskie oświadczenia, które mówią, że Ukraina przygotowuje się do ataku z zastosowaniem broni chemicznej” - podkreślił.

„Taka dezinformacja niepokoi, gdyż Rosji potrzebna jest przyczyna do agresji. Chсiałbym myśleć, że robi się to po to, by odwrócić uwagę od agresji przeciwko ukraińskim okrętom na Morzu Czarnym. Musimy jednak zachować czujność, powinniśmy obserwować sytuację i w ideale - uniknąć dalszej eskalacji i agresji” - powiedział wysłannik Stanów Zjednoczonych.