Jak zmieniły się relacje matka-córka? [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
12 stycznia 2019, 17:20
Rodzina, dziecko
Rodzina, dziecko/ShutterStock
Kiedyś nie można było, bez narażania się na ostracyzm, stwierdzić, że nie chce się dziecka. Ale przede wszystkim dla wielu kobiet to było w ogóle nie do pomyślenia. To właśnie te obszary „nie do pomyślenia” są dziś źródłem dużego napięcia między pokoleniem matek i córek - mówi w wywiadzie Elżbieta Korolczuk.

To fascynujący temat, który pozwala zobaczyć w zupełnie innym świetle ogromne zmiany, jakie zaszły w naszym społeczeństwie przez ostatnie kilkadziesiąt lat. Możemy dzięki temu spojrzeć w inny sposób na polską historię, ale też i na relacje w rodzinie. Można postawić tezę, że tradycyjna wizja rodziny jest zdecydowanie mocniej zakorzeniona w światopoglądzie matek – niepokój budzi u nich np. wybór odmiennego modelu związku przez ich córki. Trudno im np. zaakceptować sytuację, w której córka pracuje zawodowo, podczas gdy mąż opiekuje się dziećmi i domem. A córki buntują się przeciwko podwójnemu etatowi, czyli pracy zawodowej i obciążeniu pracą w domu.

Często mówi się, że niezmiennym elementem życia Polek były odmiany konserwatyzmu, ale to zbyt upraszczające. Analizując doświadczenia trzech pokoleń kobiet – bo w rozmowach pojawiały się też historie babek, dla których kluczowym doświadczeniem był wybuch II wojny światowej – można zobaczyć, jak duże przeobrażenia zachodziły w każdym pokoleniu. Matki to osoby wchodzące w dorosłe życie w latach 60.–70., w przypadku córek to lata 80. i wczesne 90., czyli czas transformacji. Tak naprawdę tylko w pokoleniu babek można mówić o spójności między społecznymi wyobrażeniami na temat tego, co znaczyło być kobietą, tym, co na ten temat myślały same zainteresowane, a możliwościami, by to wyobrażenie realizować. Z dzisiejszej perspektywy to były konserwatywne wyobrażenia dotyczące podległości kobiet i umiejscowienia ich głównie w kontekście domu – mimo działalności emancypantek, mimo że w 1918 r. zyskały prawo głosu, to na co dzień niewiele z nich domagało się „całego życia” jak Zofia Nałkowska. Tyle że kiedy gwałtownie zmienia się kontekst społeczny i ekonomiczny, wypracowane wzory, także wzory płci, już nie mogły być realizowane.

W moim badaniu pojawiają się dwa scenariusze. Pierwszy: kobiety należące do ziemiaństwa doświadczają degradacji klasowej. Były one socjalizowane do roli dobrych matek i przykładnych żon. Sprawczością mogły się wykazać głównie w przestrzeni domowej, czuwając nad wychowaniem dzieci i regułami zachowania. Z dnia na dzień oswojony świat ulega rozpadowi, ważność tracą wyobrażenia na temat roli kobiet, które miały funkcjonować w określonych przez rodzinę ramach – mężczyźni giną na wojnie albo nie są w stanie zapewnić przetrwania rodzinie. I to kobiety przejmują na siebie tę odpowiedzialność, muszą szukać pracy, zająć się handlem, muszą diametralnie zmienić swoje życie. Zmienia się również życie najliczniejszej grupy kobiet należących do klasy ludowej – to drugi scenariusz – głównie w kontekście realnego socjalizmu, industrializacji i masowej migracji do miast. Znaczna część pokolenia babek moich rozmówczyń przenosi się ze wsi do miasta. Życie kobiet, które do tej pory łączyły pracę na rzecz rodziny i gospodarstwa rolnego, przybiera nową treść i formę. Nie zawsze praca, którą podejmują, jest lżejsza od dotychczasowej, ale dzięki własnym dochodom uzyskują ekonomiczną podmiotowość, a przy tym dostają możliwości, których nie miały ich matki, np. możliwość kształcenia.

>>> CAŁY WYWIAD W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj