Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie Terlecki powiedział, że projekt ten "rozstrzygnie wątpliwości, czy zastrzeżenia, czy zarzuty kierowane pod adresem banku dotyczące jawności oświadczeń majątkowych, a także wysokości wynagrodzeń".

"Kierujemy ten projekt do procedur sejmowych. On przejdzie oczywiście przez komisje, będą jeszcze opinie BAS, jednym słowem prace będą jeszcze trwały, ale te prace właśnie dziś Sejm rozpoczyna" - powiedział szef klubu PiS.

Przewodniczący komisji finansów publicznych poseł PiS Andrzej Szlachta powiedział, że projekt nowelizacji ustawy o Narodowym Banku Polskim dotyczy głównie części kształtowania wynagrodzeń w NBP oraz jawności i wysokości tych wynagrodzeń.

"Nawiązujemy do art. 66 obecnej ustawy o Narodowym Banku Polski, który mówi, że wynagrodzenie prezesa i wiceprezesów ustala się w oparciu o ogólne zasady kształtowania wynagrodzeń dla kierowniczych stanowisk w państwie. Natomiast wynagrodzenia pracowników NBP określa zarząd na podstawie przyjętego rozporządzenia i te wynagrodzenia dla poszczególnych pracowników NBP ustalone przez zarząd NBP nie mogą przekroczyć 0,6-krotności pełnego wynagrodzenia prezesa NBP, a więc ustalamy ten górny pułap dla pracowników NBP na kierowniczych stanowiskach" - przekazał Szlachta.

Oznacza to, jak mówił poseł PiS, że wynagrodzenia pracowników NBP na kierowniczych stanowiskach nie będą mogły przekroczyć 60 proc. "pełnego wynagrodzenia prezesa, a więc wynagrodzenia zasadniczego, nagród, premii itd.".

Jak dodał te wszystkie wynagrodzenia i zasady wynagradzania ustalone przez zarząd banku będą miały charakter publiczny. "W naszym projekcie znajduje się zapis, że wysokość wynagrodzeń prezesów, wiceprezesów, członków zarządów oraz osób pełniących kierownicze stanowiska w NBP będzie opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej obejmując okres od 1995 r. (...), aby można było porównać, w razie dyskusji, jak na przestrzeni ostatnich lat kształtowały się wynagrodzenia" - powiedział Szlachta.

Poseł PiS mówił ponadto, że projekt przewiduje, iż osoby zajmujące kierownicze stanowiska w NBP, prezes, wiceprezesi podlegają obowiązkowi składania oświadczeń majątkowych. "Przy czym oświadczenia prezesa NBP oraz pierwszego zastępcy prezesa NBP są składane prezydentowi RP. Pozostałe oświadczenia wiceprezesów, członków zarządu oraz osób pełniących kierownicze stanowiska w NBP składają oświadczenia na ręce prezesa NBP" - doprecyzował. Dodał, że oświadczenia te trzeba będzie składać do 31 marca roku następnego po roku, którego te oświadczenia dotyczą.

Terlecki pytany, kiedy odbędzie się pierwsze czytanie projektu, odpowiedział: "trudno powiedzieć; to zależy od harmonogramu posiedzeń Sejmu".

Dopytywany czy pierwsze czytanie tego projektu odbędzie się dopiero na lutowym posiedzeniu Sejmu - które planowane jest w dniach 20-22 lutego - Terlecki odparł: "czy będzie wcześniejsze, to zależy od tego, czy będą poprawki do budżetu w Senacie, ale spodziewamy się raczej, że takich poprawek nie będzie". Ustawę budżetową na ten rok Sejm uchwalił 16 stycznia, Senat ma się nią zająć na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu.

O tym, że PiS złoży w Sejmie projekt dotyczący jawności wysokości wynagrodzeń oraz górnej granicy zarobków osób zajmujących funkcje kierownicze w NBP informowała PAP przed dwoma tygodniami rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

Proponowane zmiany są konsekwencją doniesień medialnych dotyczących wynagrodzeń współpracowniczek prezesa NBP Adama Glapińskiego - szefowej departamentu komunikacji i promocji Martyny Wojciechowskiej oraz dyrektor gabinetu prezesa NBP Kamili Sukiennik. Pod koniec grudnia ub.r. "Gazeta Wyborcza" donosiła, że zarobki Wojciechowskiej wynoszą ok. 65 tys. zł, "wraz z premiami, dodatkowymi dochodami i bonusami", czemu bank zaprzeczył.

Przed dwoma tygodniami zastępca dyrektora departamentu kadr w NBP Ewa Raczko zapewniała podczas konferencji prasowej, że "żaden z dyrektorów w NBP nie otrzymuje powszechnie i nieprawdziwie podawanego w mediach miesięcznego wynagrodzenia w wysokości ok. 65 tys. zł bądź wyższej".

Tego samego dnia prezes NBP Adam Glapiński zapowiedział, że pod ustawą dotyczącą jawności wynagrodzeń w NBP podpisze się "obydwoma rękoma".

>>> Czytaj też: Minister ugina się po liście ambasador USA? Wspiera Ubera i jednocześnie chce regulacji rynku