Ile byłbyś w stanie zapłacić za miesięczny dostęp do FB?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 lutego 2019, 19:00
Media społecznościowe
Media społecznościowe/ShutterStock
Znacie Jana Zainteresowanego? To sympatyczny 30-latek o ciekawym hobby: jest nim „poznawanie ludzi”. Za punkt honoru stawia sobie, by codziennie zaznajomić się z co najmniej jedną osobą. Chce wiedzieć o niej jak najwięcej: jakie książki czyta, jakiej muzyki słucha, w jakich restauracjach bywa, dokąd jeździ na wakacje oraz – jakie ma poglądy polityczne. W tym celu przeprowadza zazwyczaj z każdym nowym znajomym rozmowę, a następnie dopisuje jego nazwisko do liczącej kilka tysięcy pozycji listy w specjalnym kajeciku. To jednak naszemu bohaterowi nie wystarcza.

Jan Zainteresowany chce też wiedzieć, co znajomi z listy robią i jak się czują – każdego dnia i w każdej chwili. W związku z tym sięga co kilkanaście minut po telefon i wybiera numery tych, którzy akurat wpadną mu do głowy. – Co jadłeś na śniadanie? Zadowolony z dnia? Pełen energii? Pogrążony w nostalgii? Idziesz na koncert? Czy zagłosujesz w wyborach? Na kogo? – wypytuje. Jego ciekawość jest niezaspokojona, a obdarzeni nią znajomi coraz częściej mają go za natręta, a sam Jan nie jest w stanie wyjaśnić, na co mu te wszystkie informacje.

Co sądzicie o młodzianie? Wysłalibyście go do psychologa? Nie tak prędko. Na przypadłość podobną do tej, która dotknęła Jana, „choruje” (choć objawy nie są tak samo intensywne w każdym przypadku) już 2,2 mld ludzi na całym świecie, w tym 16 mln Polaków. Co więcej, gdy przyjrzeć się chorobie bliżej, to nawet biorąc pod uwagę wszystkie niedogodności z nią związane, jest ona dla tych 2,2 mld ludzi czymś korzystnym. Nie obiektywnie korzystnym. Subiektywnie. Nie przyznają tego otwarcie, może psioczą na nią, ale w praktyce zachowują się tak, jakby uważali ją za korzystną. Cierpią na schizofrenię? Nie. To nie jest diagnoza medyczna.

To diagnoza ekonomiczna. Użytkownicy Facebooka – bo tak ta przypadłość się nazywa – uzyskują dzięki tej platformie nadwyżkę konsumenta. Podobno idącą w miliardy dolarów. Innymi słowy, jeśli ktoś powie ci, że korzystając z FB, marnujesz czas, prawdopodobnie się myli.

Eksperymenty na ludziach

Nadwyżka konsumenta to różnica między tym, ile jesteśmy teoretycznie skłonni zapłacić za produkt, a tym, ile płacimy faktycznie. Można też dodać, że nadwyżka ta wynika częściowo z ignorancji sprzedawcy. Gdyby wiedział, że podnosząc cenę kilograma jabłek o 20 gr, nie zniechęci nas do kupna, zapewne by to zrobił. Ale nie wie – bo nie umie (dzięki Bogu!) czytać w naszych myślach. To jak to jest z FB? Dostęp do niego jest darmowy – więc łatwo stwierdzić, że jeśli za jakikolwiek aspekt działania portalu bylibyśmy hipotetycznie skłonni zapłacić tylko złotówkę, osiągamy dzięki niemu nadwyżkę. Jaką konkretnie?

>>> Polecamy: Retoryczny superpojedynek. Człowiek pokonał minimalnie sztuczną inteligencję

Źródło: MAGAZYN DGP
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Sebastian Stodolak
Sebastian Stodolak

Publicysta ekonomiczny Dziennika Gazety Prawnej, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute, absolwent filozofii na Uniwersytecie Warszawskim oraz Podyplomowego Studium Systemu Finansowego i Polityki Monetarnej PAN. W przeszłości jego artykuły ukazywały się na łamach tygodników „Wprost” oraz „Newsweek”. Zdobywca wyróżnienia w XV edycji konkursu im. Władysława Grabskiego za pracę z dziedziny polityki pieniężnej. W 2017 r. został laureatem  Nagrody Centrum im. Adama Smitha im. Krzysztofa Dzierżawskiego za „promowanie wolności i zdrowego rozsądku.” Poza pracą dziennikarską, jest także wokalistą heavymetalowego zespołu Scream Maker, z którym wydał 5 płyt i zagrał ponad 400 koncertów, w tym 6 tras w Chinach.  

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAtom mógłby zatrzymać zmiany klimatyczne. Dlaczego jest sabotowany od lat 70. XX wieku? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj