"NYT": Uwagi Netanjahu i Katza spowodowały ambaras dyplomatyczny

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
18 lutego 2019, 18:26
Media w Izraelu
Media w Izraelu/ShutterStock
Premier Izraela Benjamin Netanjahu chciał zaliczyć przed wyborami sukces dyplomatyczny przy udziale Polski, ale zdanie jakie wygłosił w Warszawie i komentarz tymczasowego szefa MSZ Israela Katza spowodowały spory ambaras dyplomatyczny - pisze "New York Times".

Polska i Izrael próbują naprawić relacje, ale na przeszkodzie stanęła historia - ocenił w poniedziałek nowojorski dziennik.

"NYT" pisze, że przed wyborami parlamentarnymi w Izraelu chciał pokazać, jak w Warszawie z arabskimi liderami omawia zagrożenie, płynące z regionalnych ambicji Iranu, i jak z przywódcami krajów Europy Wschodniej buduje relacje, stanowiące przeciwwagę dla krytycznie usposobionej do jego polityki

Dlatego "w minionym tygodniu Netanjahu wziął udział w Warszawie w spotkaniu zwołanym przez administrację (prezydenta Donalda) Trumpa", po którym powiedział w czwartek, że "+Polacy współpracowali z nazistami+ podczas Holokaustu, co do niedzieli urosło do sporego ambarasu dyplomatycznego" - pisze dziennik.

Problem "pogorszył się w niedzielę, gdy Israel Katz - mianowany zaledwie kilka godzin wcześniej przez Netanjahu p.o. ministra spraw zagranicznych - przypomniał w telewizji słowa Icchaka Szamira, byłego premiera Izraela". Chodzi o zdanie Szamira na temat antysemityzmu Polaków "wyssanego z mlekiem matki".

Netanjahu "od 2017 roku uwodził tak zwaną Grupę Wyszehradzką", której prawicowe rządy "są coraz bardziej autokratyczne", ponieważ Izrael chciał wykorzystać spór między wschodnioeuropejskimi krajami a Unią Europejską, która "dobitnie krytykuje sposób, w jaki Izrael traktuje Palestyńczyków" - komentuje "NYT".

Kraje V4 mają "swoje własne żale do Brukseli i (zastrzeżenia) do liberalnych wartości, jakie reprezentuje ten blok" - kontynuuje dziennik.

"Po każdej stronie działa tu nagi oportunizm polityczny" - powiedział "NYT" ekspert brytyjskiego ośrodka analitycznego Centre for European Reform (CER) Ian Bond.

"Ze strony Netanjahu (wygląda to tak), że im więcej może znaleźć ludzi, którzy mają dosyć głównego nurtu UE i przekonać ich, by go poparli taktycznie, choćby po to, by zirytować innych członków Unii, tym lepiej" - ocenił Bond.

Natomiast "Polska stara się naprawić relacje z Izraelem" odkąd wprowadzenie ustawy o IPN wywołało kryzysy dyplomatyczny, którą polskie władze zmodyfikowały pod presją USA - dodał ekspert.

Relacje z Izraelem znowu zostały wystawione na próbę, gdyż "Jerusalem Post" zacytował błędnie słowa Netanjahu w ten sposób, że wypowiedź nabrała znaczenia "polski naród kolaborował" z nazistami - wyjaśnia dziennik.

Szczyt V4 w Jerozolimie został w poniedziałek odwołany; premier Czech Andrej Babisz poinformował, że zamiast szczytu planowane są rozmowy dwustronne.

Wcześniej swój udział w szczycie odwołał premier Mateusz Morawiecki; w poniedziałek poinformował, że do Izraela nie pojedzie także szef MSZ Jacek Czaputowicz.

"Podjąłem taką decyzję, ponieważ te sformułowania, które padły z ust powołanego na ministra spraw zagranicznych pana (Israela) Katza, są absolutnie niedopuszczalne" - powiedział premier.

>>> Czytaj też: Reuters: Decyzja Polski o odwołaniu wizyty w Izraelu to cios dla Netanjahu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj