Nie chcemy, by nasi europejscy sojusznicy byli zespoleni z rosyjskim systemem Nord Stream 2

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 marca 2019, 07:45
Sekretarz stanu Mike Pompeo zaapelował we wtorek do amerykańskich koncernów naftowych, by wspierały poprzez inwestycje w Azji i Europie aktualny kurs polityki zagranicznej. Zapowiedział ukaranie źle się zachowujących graczy i nowe sankcje wobec Wenezueli.

W swym wystąpieniu podczas odbywającej się w Houston w Teksasie dorocznej, prestiżowej konferencji CERAWeek z udziałem kierownictwa i kadry menedżerskiej czołowych koncernów wydobywczych, a zorganizowanej przez IHS Markit, Mike Pompeo podkreślił, że odkryte w USA w ostatnich latach złoża ropy łupkowej i gazu z łupków stworzyły niepowtarzalną szansę na "prowadzenie bardziej stanowczej polityki międzynarodowej" przez Stany Zjednoczone i "naprężenie muskułów".

"Musimy, eksploatując nasze złoża łupkowe postawić na zwiększenie konkurencyjności poprzez inwestowanie, a także zachęcanie naszych partnerów, by kupowali od nas" - wskazał szef amerykańskiej dyplomacji. W jego ocenie bogate złoża i technologiczne zaawansowanie, gdy chodzi o ich zagospodarowanie, stwarzają szansę, by zaspokoić potrzeby surowcowe krajów sojuszniczych. Także tych, w których potrzeby te były dotychczas zaspokajane przez państwa rywalizujące z USA.

Z jednej strony dotyczy to rynków azjatyckich i Iranu, z drugiej - Rosji i jej strategii energetycznej w Europie.

"Jesteśmy bardzo zaangażowani w takie działania, które sprowadzą udział irańskiej ropy na światowych rynkach do zera tak szybko, jak tylko na to pozwolą warunki na nich panujące" - powiedział Pompeo.

Przypomniał, że w ciągu ostatnich siedmiu miesięcynałożyły sankcje na dwa kraje będące w czołówce producentów ropy naftowej: Zapowiedział "użycie wszelkich dostępnych środków dla uregulowania kryzysu, w jakim pogrążyła się Wenezuela" pod rządami socjalistycznego prezydenta Nicolasa Maduro.

Stany Zjednoczone nie zamierzają się też przyglądać bezczynnie ofensywie energetycznej Rosji w Europie. Są bowiem zainteresowane sprzedażą własnych surowców krajom położonym na Starym Kontynencie.

"Nie chcemy, by nasi europejscy sojusznicy byli zespoleni z rosyjskim systemem dostaw gazu w ramach projektu Nord Stream 2, tak samo, jak nie chcemy, by USA były zależne od dostaw ropy z Wenezueli" - oświadczył amerykański Sekretarz Stanu.

wyraził też pogląd, że rosyjska agresja militarna wobec Ukrainy była podyktowana chęcią wzięcia pod kontrolę sfery wydobycia, magazynowania i transportu ropy oraz gazu ziemnego w tym kraju.

>>> Czytaj też: Federalna Administracja Lotnictwa USA: Nie ma żadnych podstaw do uziemiania Boeinga 737 MAX

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj