Korea Płd.: Minister obrony: nie ma oznak, że Korea Płn. przygotowuje próbę rakietową

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 marca 2019, 12:09
Nie ma oznak, by wykryta niedawno aktywność na poligonie rakietowym w Korei Płn. oznaczała przygotowania do kolejnego odpalenia rakiety; takie oceny są pochopne – powiedział w poniedziałek minister obrony Korei Płd. Dziong Kiong Du.

Południowokoreańska agencja Yonhap i dwa amerykańskie think tanki informowały niedawno o pracach rekonstrukcyjnych na poligonie rakietowym Sohae w Tongczang-ri oraz o wzmożonym ruchu pojazdów w ośrodku badań nad rakietami w pobliżu Pjongjangu. Podsyciło to spekulacje, że po fiasku lutowego szczytu przywódców Korei Płn. i USA w Hanoi Korea Płn. może przygotowywać się do wystrzelenia rakiety.

„Ocenianie tego jako aktywności związanej z rakietami jest pochopne (...). Nie widzimy żadnej aktywności prowadzonej w celu wystrzelenia rakiety” - powiedział minister południowokoreańskim posłom. Na prośbę o potwierdzenie, czy poligon Sohae został przywrócony do stanu używalności, Dziong odparł, że wywiad nie powinien komentować każdego doniesienia prasowego.

Minister wspomniał również o sygnałach, że Korea Płn. wciąż prowadzi działalność nuklearną, ale nie rozwinął tematu. Według źródeł agencji Yonhap na niedawnym briefingu za zamkniętymi drzwiami przedstawiciele południowokoreańskiego wywiadu powiedzieli posłom, że Korea Płn. wciąż wzbogaca uran w kompleksie nuklearnym w Jongbjon.

Południowokoreański minister ds. zjednoczenia Czo Miung Kiun ocenił w poniedziałek na osobnym spotkaniu z parlamentarzystami, że niedawne działania na poligonie rakietowym mogły mieć na celu wzmocnienie pozycji negocjacyjnej Pjongjangu. „Jednak ze względu na prace prowadzone przez Koreę Płn. potrzebna jest dokładna analiza, by ocenić jej konkretne intencje” - zaznaczył.

Amerykańscy analitycy oceniali, że odbudowa infrastruktury w Sohae nabrała rozpędu na krótko przed szczytem w Hanoi. Pod koniec lutego przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un i prezydent USA Donald Trump nie doszli tam do porozumienia w sprawie denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego i ewentualnego złagodzenia sankcji nałożonych na Pjongjang za jego zbrojenia jądrowe i rakietowe.

Po szczycie Trump oświadczył, że przyczyną braku porozumienia było żądanie Korei Płn., aby sankcje zostały zniesione „praktycznie w całości”. Prezydent USA podkreślił, że Kim obiecał mu, że nie będzie przeprowadzał testów broni jądrowej i rakiet. „Ufam mu” - dodał Trump.

W ostatni piątek wiceszefowa północnokoreańskiego MSZ Cze Son Hui oświadczyła jednak, że Kim Dzong Un wkrótce podejmie decyzję, czy utrzyma moratorium na testy rakiet, i czy negocjacje nuklearne z USA będą kontynuowane. Wyraziła ubolewanie z powodu fiaska szczytu w Hanoi i oceniła, że USA zmarnowały wtedy wielką okazję na porozumienie.

W ubiegłą środę grupa monitorująca Koreę Płn. 38 North poinformowała, że nie wykryła nowej aktywności na poligonie Sohae od 8 marca. W piątek grupa dodała, że zdjęcia satelitarne nie ukazały również aktywności w kompleksie reaktorów jądrowych w Jongbjon ani w zamkniętym ośrodku nuklearnym w Punggje-ri.

Andrzej Borowiak (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj