Zjednoczyliśmy opozycję, zjednoczymy Polskę, zjednoczymy Polaków i wygramy wybory do PE - mówił w sobotę prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Przekonywał, że to nie jest tylko cel polityczny, ale "święty obowiązek, jako patriotów, Europejczyków i jako przyzwoitych Polaków".

W sobotę w Warszawie odbywa się pierwsza wspólna konwencja Koalicji Europejskiej, którą współtworzą: Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Nowoczesna oraz Zieloni.

Kosiniak-Kamysz wezwał polityków PiS - którzy w sobotę mają swoją konwencję w Kadzidle k. Ostrołęki (mazowieckie) - aby "przyjechali (z Kadzidła) i zaczęli rozwiązywać problemy Polaków, a nie je stwarzać". "Mają nasz głos dzisiaj usłyszeć, bo oni tego głosu się bardzo boją. Przez trzy lata bali się zjednoczenia Polek i Polaków, zjednoczenia opozycji" - stwierdził szef ludowców.

"Nam się udało to, co wielu mówiło: +niemożliwe, nie ma szans+. Zjednoczyliśmy opozycję, zjednoczymy Polskę, zjednoczymy Polaków, wygramy wybory europejskie" - oświadczył Kosiniak-Kamysz. Przekonywał, że to nie jest tylko cel polityczny, ale "święty obowiązek, jako patriotów, Europejczyków, jako przyzwoitych Polaków".

"Kto mówi, że to jest nierealna wspólnota, kto mówi, że droga Polski wiedzie na Wschód, ten sprowadza Polskę na manowce, ten zbacza, że szlaku, ten szkodzi Europie, szkodzi cywilizacji Zachodu, szkodzi nam i naszym dzieciom" - zaznaczył prezes Stronnictwa.

Wskazał również, że w wyborach 1989 r. Polskę do wolności doprowadziło hasło: "nie ma wolności, bez Solidarności". "A dzisiaj chcemy powiedzieć: nie ma przyszłości bez jedności - Polek i Polaków i Europejczyków" - podkreślił Kosiniak-Kamysz. "Wspólnie jesteśmy w stanie dokonać cudów, osobno do niczego nie jesteśmy zdolni" - powiedział lider PSL.