Producent smartfonów z siedzibą w Cupertino już po raz czwarty znalazł się na szczycie światowego rankingu najbardziej dochodowych firm. Zeszłoroczny 12-miesięczny (liczony do marca b.r.) zysk netto Apple sięgał 57,2 mld USD. Na podium uplasowały się także chińskie banki - Industrial & Commercial Bank of China oraz China Construction Bank, wspierane przez politykę Pekinu zmierzającą do pobudzenia akcji kredytowej i odwrócenia pogłębiającego się spowolnienia gospodarczego.

W pierwszej piętnastce najlepiej zarabiających firm świata po raz pierwszy od ośmiu lat nie znalazł się żaden producent leków i koncern motoryzacyjny. Aż dziewięć koncernów to podmioty świadczące usługi finansowe. Pod względem geograficznym najliczniejszą reprezentację (po cztery firmy) mają USA i Chiny. Wśród amerykańskich banków najwięcej zarobił JPMorgan Chase & Co., który zajął szóstą pozycję w zestawieniu.

PĄCZKA: PRZEDSIĘBIORCY OBECNIE BOJĄ SIĘ INWESTOWAĆ

Dziesięć lat temu, aby wejść do elitarnego grona piętnastu najlepiej zarabiających firm na świecie, wystarczył zysk na poziomie 14 miliardów dolarów. Sześć pierwszych pozycji okupowały wówczas koncerny z branży energetycznej, na czele z Exxon Mobil Corp. W najnowszym zestawieniu zajął on dopiero 20. miejsce.

Z uwagi na japoński rok podatkowy (większość japońskich firm ogłasza właśnie roczne wyniki) Bloomberg przeanalizował wyniki finansowe koncernów w okresie od kwietnia do marca. W przypadku innych organizacji, których rok obrotowy jest zgodny z kalendarzem lub wypada w jeszcze innym okresie (np. Apple, dla którego rok podatkowy zaczyna się w październiku), analiza wychodzi poza rok finansowy.

>>> Czytaj też: Ile trzeba mieć pieniędzy, żeby zostać uznanym za bogatego w USA?