Ponad 25 proc. zabawek nie nadaje się do użytku? UOKiK opublikował wyniki kontroli

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 maja 2019, 11:14
zabawki, dziecko
zabawki, dziecko/ShutterStock
Działająca na zlecenie UOKiK Inspekcja Handlowa zakwestionowała 28,3 proc. ze sprawdzonych w I. kwartale 2019 r. partii zabawek. Jak poinformował w piątek Urząd, to o 2,4 pkt. proc. mniej niż przed rokiem.

Inspekcja skontrolowała 580 partii zabawek u 82 przedsiębiorców z ośmiu województw. Jak poinformował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, najwięcej zastrzeżeń wzbudziły zabawki dla niemowląt oraz "pociskowe". Najczęstsze problemy to pękające szwy w pluszakach, drobne elementy w zabawkach dla najmłodszych dzieci i niesolidne węzły, np. w huśtawkach. Jeśli chodzi o oznakowanie, to pracownicy IH najczęściej kwestionowali brak danych umożliwiających dotarcie do producenta lub importera - zaznaczył Urząd.

Inspekcja Handlowa po raz pierwszy zbadała, czy w zabawkach elektrycznych nie ma niebezpiecznych substancji. Kontrola była częścią międzynarodowego projektu Joint Action 2016 współfinansowanego przez Komisję Europejską i koordynowanego przez organizację PROSAFE. Wzięło w nim udział 15 państw europejskich.

W Polsce kontrola objęła 17 zabawek typu elektryczne auta czy instrumenty muzyczne. Eksperci ze specjalistycznego włoskiego laboratorium wykryli w 11 z przekroczone dopuszczalne stężenia ołowiu i kadmu, co stanowi zagrożenie dla zdrowia i środowiska naturalnego. UOKiK wszczął postępowania administracyjne w sprawie zakwestionowanych zabawek, planuje także poinformować o tym wszystkie państwa członkowskie za pomocą unijnego systemu wymiany informacji o produktach niebezpiecznych - RAPEX.

Nawiązując do jutrzejszego Dnia Dziecka przypomniał, że dzieci przed ukończeniem 13 lat dzieci same mogą robić tylko drobne zakupy związane z codziennym życiem. Gdy kupią np. drogą grę, rodzice mają prawo unieważnić taką transakcję. Nastolatki między 13. a 18. rokiem życia mają już większą samodzielność – mogą wydawać kieszonkowe, ale przy drogich zakupach typu laptop lub rower nadal wymagana jest zgoda rodziców.

"Chociaż młodzi konsumenci jeszcze nie są całkiem samodzielni, to bardzo ważne jest, aby jak najwcześniej zaczęli poznawać swoje prawa. Reklamacja zepsutej zabawki, zwracanie uwagi na ceny w sklepie, możliwość rezygnacji z zakupów zrobionych przez internet. Ważne, żeby wyjaśniać dzieciom takie sytuacje z codziennego życia, pokazywać, jak rozwiązywać problemy. Wtedy jest szansa, że wychowamy świadomych konsumentów" – podkreślił prezes UOKiK Marek Niechciał.

>>> Czytaj też: Obliczono, ile kosztuje wychowanie jednego dziecka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj