Prezydent Donald Trump powiedział, że pierwsza runda karnych ceł zostanie wprowadzona w przyszłym tygodniu, jeśli rząd Obradora nie zdoła powstrzymać fali nielegalnych imigrantów z Ameryki Środkowej, którzy docierają do USA przez granicę z Meksykiem.

Według źródeł Reutera Obrador nie podjął jeszcze decyzji w sprawie tej listy.

W Waszyngtonie w środę wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Mike Pence przyjmuje meksykańską delegację, która ma podjąć rozmowy w sprawie ceł. Przewodniczy jej minister spraw zagranicznych Marcelo Ebrard, natomiast stronę amerykańską reprezentuje m.in. sekretarz stanu Mike Pompeo.

30 maja Trump niespodziewanie zagroził obłożeniem od 10 czerwca całego importu z Meksyku 5-procentowym cłem, zapowiadając jednocześnie możliwe podniesienie taryf do 25 proc.

W środę przed spotkaniem meksykańskiej delegacji z przedstawicielami administracji Trumpa Biały Dom ogłosił, że nie oczekuje, iż rozmowy te doprowadzą do porozumienia w sprawie uniknięcia karnych ceł.

Jednak Republikanie w Kongresie ogłosili, że skłonni są przeciwstawić się prezydentowi w tej sprawie, by uniknąć szkodliwych również dla amerykańskiej gospodarki barier celnych.

Stawka gospodarcza w tej rozgrywce jest kolosalna - podkreśla AP. Wartość wymiany handlowej między USA i Meksykiem wyniosła w ubiegłym roku 678 mld dol. Łańcuch dostaw między przedsiębiorstwami przebiega przez granicę, a Amerykanie w 2018 roku kupili importowane z Meksyku dobra warte 378 mld dol. (PAP)

fit/ kar/