Wykonawcą inwestycji jest konsorcjum, któremu przewodzi firma Toto Costruzioni Generali. W piątek włoskie przedsiębiorstwo poinformowało GDDKiA, że odstępuje od kontraktu.

Według GDDKiA odstąpienie Włochów od kontraktu jest bezpodstawne i nieuzasadnione. Dyrekcja wezwała w "trybie pilnym" wykonawcę do powrotu na plac budowy.

Biuro prasowe wojewody wielkopolskiego podało w środę, że Zbigniew Hoffmann spotkał się w sprawie przyszłości inwestycji z dyrektorem poznańskiego oddziału GDDKiA Markiem Napierałą.

Reklama

Jak podano, podczas spotkania wojewoda zapoznał się z możliwymi scenariuszami działań.

"Wykonawca nie powrócił na plac budowy, a GDDKiA już podjęła pilne działania przewidziane w takich sytuacjach w umowie. Obecnie firmie za niewywiązywanie się z umowy naliczone są kary w wysokości ponad 20 mln zł" - podano w komunikacie.

Wojewoda wielkopolski powiedział, że liczy na "adekwatną odpowiedź" ze strony GDDKiA na działania włoskiej firmy.

"Myślę, że w ciągu najbliższych dni, a najpewniej nawet godzin, sprawa się wyjaśni. Powiedziałem dyrektorowi, że należy podjąć wszelkie możliwe kroki, aby droga do końca 2019 roku była w pełni przejezdna, niezależnie od problemów, jakie się obecnie pojawiają. To kluczowa dla Wielkopolski inwestycja" - podkreślił Hoffmann.

Pierwotnie 16-kilometrowy odcinek S5 między Poznaniem a Wronczynem miał być gotowy w listopadzie 2017 r. Termin ukończenia inwestycji kilkukrotnie jednak przesuwano. Pod koniec ub. roku udostępniono kierowcom jedną jezdnię; możliwy jest przejazd po jednym pasie w każdą stronę.

Umowę na realizację przedsięwzięcia o wartości ok. 530 mln zł podpisano w lipcu 2015 roku. Zakres inwestycji obejmuje budowę drogi ekspresowej z dwiema jezdniami po dwa pasy ruchu oraz trzech węzłów drogowych: Konarzewo, Stęszew i Mosina, dwóch miejsc obsługi podróżnych oraz odcinków dróg publicznych uzupełniających istniejącą sieć dróg.

>>> Czytaj też: O jakie regiony i grupy osób zawalczy PiS? Politolodzy kreślą mapę bitwy wyborczej