Rząd pracuje nad strategią niskoemisyjną. "Nie boimy się wyzwania transformacji energetycznej"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 czerwca 2019, 12:03
Dymiące kominy;emisja CO2
emisja CO2/ShutterStock
Transformacja energetyczna to proces długotrwały i kosztowny, ale rząd nie boi się tego wyzwania - oświadczyła minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Jak dodała, jej resort pracuje nad strategią niskoemisyjną dla Polski.

Otwierając w środę w Warszawie podkreślała, że transformacja powinna iść w parze z poprawą efektywności wykorzystania zasobów, czyli ideą gospodarki o obiegu zamkniętym oraz z efektywnością energetyczną.

Zdaniem minister jest już globalny, same Chiny przeznaczają na walkę z więcej pieniędzy niż UE. Nowe ramy globalnej polityki klimatycznej zakładają stałe, oddolne zwiększanie ambicji, a presja na budowę gospodarki niskoemisyjnej także stale rośnie - wskazała Emilewicz.

"Polska ma bardzo długi dystans do pokonania" - dodała, zaznaczając, że ten dystans nie jest konsekwencją suwerennych wyborów, tylko wyborów narzuconych w przeszłości. Koszty sprawiają, że jeżeli ambitne cele klimatyczne mają być spełnione w sposób do udźwignięcia, transformacja musi być sprawiedliwa" - oceniła minister.

Jak zaznaczyła, MPiT pracuje nad strategią niskoemisyjną dla Polski, ale osiągnięcie neutralności w 2050 r. "wydaje się trudne", a "znacząca redukcja emisji będzie wymagać ogromnego wysiłku, biorąc chociażby pod uwagę rosnące zapotrzebowanie na energię". Jako metody osiągania ambitnych celów wskazała, m.in. program budowy morskiej energetyki wiatrowej czy rozproszoną energetykę prosumencką pracującą w modelu klastrowym.

Minister energii Krzysztof Tchórzewski w liście do uczestników Forum napisał, że dalsza transformacja polskiego sektora energii będzie wymagała szerokich inwestycji. Jego zdaniem dla polskiej polityki energetycznej dużym wyzwaniem jest dopasowanie się do ambitnych celów UE ograniczenia emisji. Jak podkreślił, założenie jest takie, że źródła konwencjonalne podlegać będą modernizacji, a transformacji sprzyjać będzie wdrożenie po 2033 r. energetyki jądrowej.

Wiceprezes Stowarzyszenia Energetyki Odnawialnej Włodzimierz Ehrenhalt wskazywał z kolei, że to energetyka będzie napędzała światową gospodarkę, kreując nowe gałęzie przemysłu. Kierunek zmian to: przejście od energetyki scentralizowanej do rozproszonej; stopniowej elektryfikacji ulegać będzie transport i ciepłownictwo; nabiorą mocy trendy autogeneracji, magazynowania, inteligentnych systemów rozliczeń.

Andrzej Kaźmierski z ARP podkreślał zaś, że są inwestorzy i fundusze gotowi inwestować w OZE, ale są oni nieufni wobec planów długoterminowych, przeszkodami są też brak dokładnych planów i harmonogramów rozwoju, a koszty kapitału są wysokie z powodu wyceny ryzyk. Polski przemysł powinien być wykonawcą znacznej części instalacji energetyki odnawialnej, warto pomyśleć o porozumieniu sektorowym, by krajowy przemysł mógł inwestować bezpiecznie, a efekty transformacji były dla niego maksymalnie duże - wskazał.

>>> Czytaj też: Tony śmieci, których nie da się zrecyklingować. "To konsument musi zdecydować"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj