Przywódcy potwierdzili zamiar "pogłębienia i poszerzenia amerykańsko-japońskiej współpracy sojuszniczej na całym świecie" oraz koordynacji w sprawach bezpieczeństwa, w tym w sprawie Korei Płn. i Iranu - poinformował Biały Dom.

Trump i Abe zgodzili się, że sojusz bezpieczeństwa pomiędzy ich krajami jest obecnie silniejszy niż kiedykolwiek – przekazał dziennikarzom zastępca sekretarza japońskiego rządu Yasutoshi Nishimura.

Na początku spotkania, które odbyło się przed rozpoczęciem zaplanowanego na piątek i sobotę szczytu przywódców G20 w Osace, Trump oświadczył, że będzie z Abem rozmawiał o "wielu rzeczach", w tym "bardzo dużo o handlu". Dodał, że poruszą temat zakupu przez Japonię amerykańskiego uzbrojenia.

Trump, który prowadzi politykę pod hasłem "Ameryka przede wszystkim", domaga się zmniejszenia deficytu USA w wymianie z wieloma partnerami handlowymi, m.in. z Japonią. Amerykański prezydent grozi cłami na sprowadzane z Japonii samochody i części motoryzacyjne, a Tokio usiłuje przekonać administrację USA, by zrezygnowała z tych taryf.

W tym tygodniu Trump skrytykował również sojusz bezpieczeństwa z Japonią. "Jeśli Japonia zostanie zaatakowana, pójdziemy na trzecią wojnę światową. Pojedziemy tam i będziemy ich bronić (…) Ale jeśli to my będziemy zaatakowani, Japonia nie musi nam wcale pomagać" - powiedział telewizji Fox Business Network.

Reklama

W ramach obowiązujących od dekad uzgodnień USA są zobligowane do obrony Japonii, która według pacyfistycznej konstytucji przyjętej po jej klęsce w drugiej wojnie światowej nie ma prawa prowadzić wojen. W zamian Japonia udostępnia USA teren pod bazy wojskowe, które pomagają Stanom Zjednoczonym zachować rozległe wpływy militarne w Azji.

W kuluarach szczytu G20 w Osace Trump ma odbyć szereg spotkań dwustronnych, w tym z kanclerz Niemiec Angelą Merkel oraz prezydentami Rosji Władimirem Putinem, Chin Xi Jinpingiem, Brazylii Jairem Bolsonaro i Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem.

Andrzej Borowiak (PAP)