Metin Topuz, tłumacz pracujący w konsulacie dla komórki ds. walki z handlem narkotykami, przebywa w areszcie od 21 miesięcy. Kolejną rozprawę wyznaczono na 18 września - podaje agencja Reutera.

Zatrzymany w październiku 2017 roku jest podejrzewany przez tureckie władze, iż pełnił rolę łącznika z osiadłym w USA islamskim kaznodzieją Gulenem, oskarżanym przez Ankarę o to, że był organizatorem i przywódcą udaremnionego zamachu stanu w Turcji w 2016 roku.

Topuz jest oskarżany przez tureckie organy śledcze m.in. o to, że kilka lat przed nieudanym zamachem stanu w Turcji zamieszany był w skandal korupcyjny, który w 2013 roku zagroził trwałości rządu. Topuz zaprzecza wszelkim zarzutom, tłumacząc, że nie do niego należały decyzje, z kim się stykał w pracy.

Amerykańskie władze utrzymują, że pracownik konsulatu jest niewinny.

Uwięzienie Topuza wywołało kryzys dyplomatyczny między Ankarą a Waszyngtonem i częściowe wzajemne zawieszenie świadczenia usług wizowych. (PAP)

cyk/ ap/