USA chcą aby międzynarodowa koalicja strzegła wód w pobliżu Iranu i Jemenu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 lipca 2019, 00:58
Rząd USA opracował plan, który przewiduje, że siły zbrojne międzynarodowej koalicji będą strzegły strategicznych szlaków żeglugowych w pobliżu Iranu i Jemenu - oświaczył we wtorek przewodniczący Kolegium Szefów Sztabów Sił Zbrojnych USA gen. Joseph Dunford.

"Prowadzimy obecnie konsultacje z wieloma państwami w celu ustalenia, czy będziemy mogli stworzyć koalicję, która zapewniłaby swobodę żeglugi zarówno w cieśninie Ormuz jak i Bab-el-Mandeb - powiedział Dunford.

"Sądzę że w ciągu najbliższych kilku tygodni ustalimy które państwa mają polityczną wolę o wsparcia tej inicjatywy a następnie będziemy rozmawiać bezpośrednio z wojskowymi (tych krajów) aby określić konkretne możliwości" - dodał.

Dunford, który jest generałem piechoty morskiej, rozmawiał z dziennikarzami po wtorkowych rozmowach z sekretarzem stanu Mikem Pompeo i p.o. sekretarza obrony Markiem Esperem.

Generał ujawnił, że plan przewiduje, że Stany Zjednoczone dostarczą okręty dowodzenia i będą kierować działalnością wywiadowczą na rzecz koalicji. Sojusznikom przypadłaby rola patrolowania szlaków żeglugowych i eskortowanie statków handlowych płynących pod banderami ich krajów.

Zastrzegł, że skala operacji będzie zależeć od tego ile państw zgłosi chęć udziału w koalicji.

Waszyngton oskarża Iran i wspieranych przez Iran bojowników o ataki na statki, w tym na tankowce przewożące ropę naftową, na tych wodach. Teheran od dawna grozi zablokowaniem cieśniny Ormuz, przez którą transportowana jest prawie 1/5 światowych dostaw ropy naftowej, jeśli nie uzyska możliwości eksportowania własnej ropy.

Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa chce właśnie poprzez zablokowanie eksportu irańskiej ropy zmusić Teheran do renegocjowania porozumienia dotyczącego jego programu nuklearnego.

Propozycję USA utworzenia międzynarodowej koalicji strzegącej żeglugi w tej cieśninie ożywiły ostatnie ataki w maju i czerwcu na tankowce na wodach Zatoki Perskiej. Po tym jak Iran zastrzelił w ub. miesiącu amerykańskiego zwiadowczego drona, Trump zarządził ataki odwetowe, ale w ostatniej chwili je odwołał.

Reuter podkreśla, że chociał plan stworzenia koalicji był już wcześniej publicznie dyskutowany, to informacja Dunforda, iż miałby on zapewnić bezpieczeństwo żeglugi także w cieśninie Bab-el-Mandeb, u wybrzeży ogarniętego wojną domową Jemenu, była nowym elementem.

Cieśnina Bab-el-Mandeb łączy Morze Czerwone z Zatoką Adeńską. USA, Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie od dawna zwracały uwagę na możliwość ataków na statki ze strony podporządkowanych Iranowi jemeńskich bojowników Huti. Przez cieśninę transportowanych jest codziennie ok. 4 mln baryłek ropy. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj