Według Salviniego na tym spotkaniu, "którego chcieli Francuzi i Niemcy", powtórzono jedynie, "że Włochy mają nadal być obozem dla uchodźców w Europie".

Rzym sprzeciwia się propozycji, by statki z uratowanymi migrantami mogły zawijać do portów we Włoszech lub na Malcie i żeby tych migrantów kierować następnie do innych krajów UE. Rząd włoski domaga się, by migranci mogli schodzić na ląd także w portach innych krajów, np. Francji.

Włochy "podniosły głowę" i nie przyjmują żadnych rozkazów - powiedział Salvini w poniedziałek wieczorem, reagując na krytykę francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona dotyczącą nieobecności szefa włoskiego MSW na spotkaniu w Paryżu. "Jeśli Macron chce rozmawiać o migrantach, to niech przyjedzie do Rzymu" - powiedział.

W poniedziałek w Paryżu odbyło się nieformalne spotkanie ministrów spraw wewnętrznych i spraw zagranicznych państw UE poświęcone migracji w basenie Morza Śródziemnego. Macron ogłosił, że 14 państw UE zgodziło się na nowy, zaproponowany przez Niemcy i Francję, "solidarnościowy mechanizm" dotyczący alokacji uratowanych na Morzu Śródziemnym migrantów na obszarze Unii.

"Konkluzją dzisiejszego spotkania jest to, że zasadniczo 14 państw członkowskich na tym etapie wyraziło zgodę na francusko-niemiecki dokument" - powiedział dziennikarzom Macron po rozmowach z Wysokim Komisarzem Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców Filippo Grandim i dyrektorem Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM) Manuelem de Carvalho Ferreirą Vitorino.

Dodał, że spośród tych 14 państw osiem wyraziło zgodę na "aktywny udział" w tym porozumieniu.

Porozumienie zawarto w poniedziałek rano podczas spotkania ministrów państw UE, którego gospodarzem byli szef francuskiego MSW Christophe Castaner i MSZ Jean-Yves Le Drian. Nie podano jednak więcej szczegółów.

>>> Czytaj też: Mit niemieckiej deglomeracji. Berlin nie zatrzymał procesu wyludniania wsi