Vuczić przemawiał w serbskiej bazie wojskowej podczas inspekcji 10 rosyjskich opancerzonych pojazdów rozpoznawczych, dostarczonych niedawno w ramach zaplanowanych dostaw 30 używanych czołgów T-72 i 30 pojazdów BRDM-2.

Media podały, że Rosja przetransportowała do Serbii 10 pojazdów na pokładzie swych samolotów w ubiegłym tygodniu, wykorzystując węgierską przestrzeń powietrzną. Sąsiednia Rumunia była przeciwna transportowi pojazdów do Serbii przez Dunaj ze względu na sankcje międzynarodowe nałożone na Rosję.

"Najważniejsze dla nas jest to, że zdołaliśmy przetransportować pojazdy do Serbii. To, w jaki sposób i którędy tu trafiły, jest naszą sprawą" - oświadczył Vuczić. Prezydent podziękował Putinowi za "wzmacnianie zdolności bojowych sił zbrojnych" Serbii.

Reklama

Serbia otrzymała już od Rosji sześć myśliwców MiG-29, a pod koniec roku do Serbii mają być dostarczone kolejne szturmowe i transportowe śmigłowce.

Ambasador Rosji w Serbii Aleksandr Bocan-Charczenko, który uczestniczył w inspekcji, zapewnił, że Moskwa jest gotowa nadal wspierać Belgrad. Dodał, że wzmocnienie sił zbrojnych Serbii jest "wzmocnieniem bezpieczeństwa w regionie".

Na Zachodzie pojawiają się obawy co do tego, że Rosja może zaangażować Serbię w kolejną wojnę, w szczególności przeciwko Kosowu, byłej serbskiej prowincji, która ogłosiła niepodległość w 2008 roku - zaznacza Associated Press. Rosja i Serbia nie uznają niepodległości Kosowa.

>>> Czytaj też: Rosja jest na skraju społecznego przełomu? Ekspert: Nastroje mieszkańców kraju mogą się radykalizować