Co pozostało z sojuszu Berlina z Waszyngtonem? Media: Niemcy nie powinny odmawiać Trumpowi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 sierpnia 2019, 12:54
Niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" krytykuje w czwartek rząd RFN za odmowę udziału w misji wojskowej u boku Amerykanów w cieśninie Ormuz. Według gazety należało stawiać warunki, a nie mówić "nein".

"Kryzys irański to pierwsza poważna okazja od objęcia urzędu prezydenta przez Donalda Trumpa, żeby przetestować sojusz z Amerykanami. Ile zaufania pozostaje jeszcze w stosunkach transatlantyckich? Co pozostało z partnerstwa, które było przede wszystkim sojuszem w sferze bezpieczeństwa?" - pisze lewicowo-liberalny dziennik z Monachium.

Z formalnego punktu widzenia USA poprosiły o wsparcie w cieśninie Ormuz nie NATO, tylko pojedyncze kraje. Nie sprawdza to zatem trwałości Sojuszu Północnoatlantyckiego, lecz stosunek poszczególnych państw do Stanów Zjednoczonych - zastrzega "SZ" i dodaje, że ma to znaczenie symboliczne. Działa jednak też w drugą stronę: jest to

USA poinformowały we wtorek, że zwróciły się do Niemiec o udział w misji, której celem będzie zabezpieczenie żeglugi w cieśninie Ormuz. W środę minister spraw zagranicznych RFN Heiko Maas oświadczył, że Niemcy nie będą uczestniczyć w kierowanej przez USA wojskowej misji ochrony żeglugi w tym regionie świata.

"Żeby uzyskać jasność należy głośno pytać i jeszcze głośniej stawiać warunki. Ale zamiast sprawdzać, ustalać zasady zaangażowania, granice misji, konkretne potrzeby lub inne warunki, niemieccy politycy szermują gotowymi odpowiedziami. Taktyka partyjna zdobyła przewagę nad strategią Sojuszu" - ubolewa "SZ". Zwraca uwagę, że w Niemczech szczególnie często słyszy się ostrzeżenie, że RFN zostanie wciągnięta przez USA w konflikt z Iranem.

"Ten argument jest podwójnie śmieszny. Po pierwsze, suwerenne państwo takie jak Niemcy ma wolność wyrażania swojego niezadowolenia i może wycofać się z misji jeśli zaistnieje niebezpieczeństwo utraty nad nią kontroli. Po drugie, Niemcy są już w samym centrum konfliktu z Iranem" - wyjaśnia dziennik.

Konstatuje też, że Niemcy i Francja nie mają żadnego wpływu na Iran i USA. Jeśli pomysł samodzielnej europejskiej misji - po wycofaniu się Wielkiej Brytanii - upadnie, będzie to zawstydzające świadectwo europejskiej słabości.

"Należałoby zatem darować sobie nieustanne lamenty nad nieprzewidywalnymi Stanami Zjednoczonymi i bezczelnym Iranem, w chwili kiedy twoja własna bezsilność w polityce zagranicznej wszystko paraliżuje. Rząd federalny nie powinien był USA odmawiać, ale postawić im warunki" - puentuje "Sueddeutsche Zeitung".

>>> Polecamy: Portoryko tonie w długach. Wyspa pogrąża się w politycznym chaosie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj