USA: Impeachment coraz bliżej? Drugi sygnalista dysponuje wiedzą ws. rozmowy Trumpa z Zełenskim

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 października 2019, 15:16
Drugi sygnalista, dysponujący wiedzą z pierwszej ręki o postępowaniu prezydenta USA Donalda Trumpa w sprawie Ukrainy, zgłosił się do wewnętrznego nadzoru amerykańskich służb wywiadowczych - poinformował w niedzielę prawnik tej osoby.

w programie stacji ABC "This Week" potwierdził doniesienia, że druga osoba, również ze społeczności wywiadowczej, rozmawiała z inspektorem generalnym tych służb.

Zaid reprezentuje już sygnalistę, który jako pierwszy złożył skargę dotyczącą budzącej kontrowersje rozmowy Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim z 25 lipca br. Podczas tej rozmowy Trump poprosił o wznowienie śledztwa dotyczącego Joe Bidena, swojego prawdopodobnego rywala w przyszłorocznych wyborach prezydenckich, oraz jego syna Huntera.

Skarga pierwszego sygnalisty, a następnie opublikowanie odtworzonego z notatek zapisu rozmowy z 25 lipca, uruchomiła zarzuty wobec Trumpa o wywieranie presji na inne państwo w celu skłonienia go do ingerencji w amerykańskie wybory prezydenckie oraz próby zamaskowania tych zabiegów.

W związku z tymi podejrzeniami Izba Reprezentantów wszczęła postępowanie, sprawdzające zasadność i możliwość wszczęcia procedury impeachmentu wobec prezydenta.

Zabieganie za granicą o jakąkolwiek pomoc w kampanii stanowi złamanie prawa wyborczego USA.

Trump nie poczuwa się do winy i powtarza, że rozmowa z Zełenskim była "perfekcyjna".

W ostatnich dniach Trump o prowadzenie śledztwa w sprawie Bidena i jego syna . AP ocenia, że prezydent i jego osobisty prawnik Rudy Giuliani starają się wzbudzić podejrzenie, że Hunter Biden miał biznesowe powiązania z Chinami; przypomina też, że nie ma dowodów na zarzuty, które stawia Trump, ani podstaw, by sądzić, że były wiceprezydent mógł czerpać korzyści z przedsięwzięć syna.

Apele do Ukrainy i Chin wywołały sprzeciw w jego Partii Republikańskiej i skłoniły senatorów Mitta Romneya, Bena Sasse'a i Susan Collins do wyrażenia zaniepokojenia faktem, że Trump może zwracać się do obcych państw o pomoc w kampanii prezydenckiej.

>>> Czytaj też: USA: rozmowy z Koreą Północną w Sztokholmie były "dobre"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj