Drożeją mieszkania i hipoteki. Odfarnkowienie kredytów może namieszać na rynku [RAPORT]

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
16 października 2019, 12:58
osiedle mieszkania blok  okna
W III kwartale ofertowe ceny mieszkań wzrosły niemal we wszystkich dużych miastach w Polsce. /ShutterStock
Średnia marża dla kredytów z 10 proc. wkładem własnym wynosi już 2,46 proc. To najwyższy poziom od 2010 r. Wciąż drożeją również mieszkania, szczególnie te duże, których średnia cena jest aż o 15 proc. wyższa niż przed rokiem. Popyt na takie lokale może nadal rosnąć, jeśli frankowiczom uda się uwolnić z pułapki wysokiego zadłużenia- wynika z raportu Expandera i Rentier.io.
4345609-.jpg
Ceny mieszkań w III kwartale 2019

W III kwartale ofertowe ceny mieszkań wzrosły niemal we wszystkich dużych miastach w Polsce. W porównaniu do II kw. małe mieszkania podrożały średnio o 2,2%, średnie o 1,5%, a duże o 3,5%. W ciągu ostatnich 12 miesięcy zmiany wyniosły natomiast odpowiednio 13%, 13% i 15%. Duże lokale (powyżej 60 m2) drożały więc mocniej niż małe i średnie. Co ciekawe, w kolejnych latach popyt na duże mieszkania może jeszcze wzrosnąć za sprawą unieważnienia czy „odfrankowienia” kredytów walutowych.

4345622-ranking-kredytow-hipotecznych.jpg
Ranking kredytów hipotecznych

>>> Czytaj też: Tak wygląda bieda w UE. Polska jednym z liderów zwalczania ubóstwa

W okresie poprzedniego boomu swoje pierwsze mieszkania kupowały bardzo liczne osoby, urodzone w okresie wyżu demograficznego z początku lat 80-tych. Część z nich chciałoby zmienić mieszkanie na większe, ale nie mogą, gdyż zaciągnęli kredyt we frankach szwajcarskich. Ponieważ kurs franka bardzo mocno wzrósł, to mimo ponad 10 lat spłaty, zadłużenie niejednokrotnie przewyższa otrzymaną kwotę kredytu. To sprawia, że nie opłaca się sprzedawać mieszkania, na które zaciągnięty został taki kredyt. Poza tym ten dług obciąża zdolność kredytową i nie pozwala na zaciągniecie kolejnego kredytu, na nowe mieszkanie. Jeśli jednak sądy będą unieważniać umowy takich kredytów lub zamieniać je w kredyty złotowe, to sytuacja na rynku może się bardzo zmienić. Z jednej strony może pojawić się zwiększony popyt na duże lokale. Jednocześnie do sprzedaży lub na wynajem trafi część tych, w których obecnie mieszkają frankowicze.

Wzrost cen mieszkań nie powinien dziwić biorąc pod uwagę dane jakie spływają z rynku kredytów hipotecznych. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku wartość wypłaconych kredytów wyniesie ok. 62 mld zł, czyli przebije rekord z 2008 r. Dla banków do jedocześnie dobra i zła informacja. Oczywiście cieszą się z wysokiej sprzedaży. Jednocześnie obawiają się jednak nadchodzącego spowolnienia gospodarczego, a dokładniej tego czy kredytobiorcy poradzą sobie ze spłatą w trudniejszych czasach. Z tego względu próbują ograniczać dostępność kredytów dla klientów z niskim wkładem własnym.

Po ostatnich podwyżkach średnia marża dla kredytów z 10% wkładem własnym wynosi 2,46%, a dla tych z wkładem na poziomie 20% jest to 2,09%. Tak dużej różnicy w tych stawkach nie widzieliśmy od 2010 r. Banki ewidentnie próbują zniechęcać do kredytów hipotecznych tych klientów, którzy posiadają bardzo niski wkład własny. Nie można wykluczyć, że takie podejście będzie kontynuowane. Kredyty dla osób posiadających niski wkład mogą być wkrótce jeszcze droższe i przez to trudnej dostępne.

>>> Czytaj też: Banki oddadzą pieniądze frankowiczom. I poproszą o zwrot

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Expander
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj