Karczewski: Trudno przewidzieć, czy uda się znieść limit 30-krotności

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 października 2019, 11:31
zus
zus/ShutterStock
Słyszałem o deklaracjach, że Porozumienie nie zagłosuje za likwidacją 30-krotności; będą prowadzone polityczne rozmowy, a z jakim efektem trudno jest mi to przewidzieć - powiedział w czwartek marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

W projekcie budżetu na 2020 r. założono zniesienie ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce).

Wicepremier i szef Porozumienia Jarosław Gowin oświadczył w czwartek w programie Tłit Wp.pl, że Porozumienie nie zagłosuje za . W jego ocenie przyjęcie projektu byłoby uderzeniem w najwyżej wykwalifikowanych specjalistów. "Myślę, że ten temat zostanie zdjęty z agendy" - podkreślił.

O tę zapowiedź pytany był na czwartkowej konferencji prasowej marszałek Senatu. "Z moich informacji, które posiadam (wynika, że) został złożony do Sejmu, więc odpowiednie prace zostały rozpoczęte. Ustawy okołobudżetowe muszą być uchwalane do końca listopada chyba, więc te wszystko decyzje przed nami" - mówił Karczewski.

"Słyszałem o tych deklaracjach, będą prowadzone polityczne rozmowy, a z jakim efektem - trudno jest mi to przewidzieć, trudno" - oświadczył marszałek Senatu.

Zjednoczona Prawica, czyli Prawo i Sprawiedliwość, Porozumienie i Solidarna Polska, w wyniku wyborów parlamentarnych wprowadzą łącznie 235 posłów i 48 senatorów. Partia Jarosława Gowina - Porozumienie wprowadzi 18 posłów i 2 senatorów, podobnie jak Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry, która również wprowadzi 18 posłów i 2 senatorów.

Minister finansów, inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński pytany w pierwszej połowie października przez PAP, czy możliwa jest zmiana decyzji w kwestii , powiedział, że propozycja likwidacji tego limitu jest nie tylko zamieszczona w propozycji budżetu na 2020 roku, ale była ona wcześniej zamieszczona w wieloletnim planie finansowym, który rząd przygotował na początku tego roku i który został zatwierdzony przez Komisję Europejską. „To nie jest takie proste, że rząd czy minister finansów może wycofać się z tej pozycji, z racji tego, że jest to pozycja budżetowa, która była przedstawiona Komisji Europejskiej. Ostateczne decyzje będzie podejmował parlament” – zaznaczył.

>>> Czytaj też: Pekao: słabnie popyt na pracę, spada dynamika zatrudnienia

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj