Startup o nazwie MainStreet zamierza nagradzać pracowników za wyprowadzkę z Bay Area i podjęcie pracy zdalnej. Chce tym samym wykorzystać kryzys mieszkaniowy i szybko rosnące koszty zakwaterowania w tym regionie.

Firma założona przez byłych pracowników Google’a zamierza pomóc kandydatom w znalezieniu pracy w zakresie inżynierii, zarządzania projektem oraz projektowania UX oraz UI. Zatrudnieni mieliby wykonywać swoje zadania zdalnie w jednym z biur firmy zlokalizowanej poza Doliną Krzemową. Main Street zapewnia swoim klientom dostęp do szkoleń w formie wideokonferencji oraz integrację ze środowiskiem zawodowym w formie regularnie organizowanych spotkań.

Pieniędzy nie otrzymają jednak wszyscy. Należy spełnić kryteria: zostać zatrudnionym przez jednego z klientów MainStreet i być tam zatrudnionym przez co najmniej rok. Firma nie ujawniła, ilu ma pracowników, ale poinformowała, że większość z nich jest zatrudniona w regionie Bay Area. Programem firmy jest zainteresowanych podobno kilka tysięcy osób, a jedna trzecia z nich zdecydowała się aplikować.

Projekt może odnieść sukces z dwóch powodów – po pierwsze rosnącej popularności pracy zdalnej, a po drugie z sytuacji na rynku mieszkaniowym w Dolinie Krzemowej. Średnia cena kupna mieszkania wynosi  tam 1,35 mln dol., a średni miesięczny czynsz za wynajem kawalerki to 3,6 tys. dol.

>>> Polecamy: Jazda Uberem nie jest bezpieczna? Londyn nie przedłuży przewoźnikowi licencji