NATO nie musi wybierać, czy koncentrować się na walce z terroryzmem, czy zająć się zagrożeniem związanym z bardziej asertywną polityką Rosji - oświadczył w piątek sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg.
To odniesienie się do słów prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który tłumacząc swoje wcześniejsze słowa o "śmierci mózgowej" NATO podkreślał, że organizacja musi się zastanowić nad swoimi priorytetami, czy jej wrogiem jest Rosja, czy raczej powinna się skupić na walce z terroryzmem.
"Musimy być gotowi, by odpowiedzieć na jakiekolwiek potencjalne zagrożenie z jakiegokolwiek kierunku" - oznajmił na konferencji prasowej sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego. Dodał przy tym, że ważny jest też dialog, bo Rosja jest i będzie sąsiadem krajów należących do NATO, ale nie może on być postrzegany jako oznaka słabości.
>>> Czytaj też: Apple posłuszne Kremlowi? Gigant z Cupertino uznał Krym za terytorium Rosji
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zobacz
|
