Polacy konsumują na potęgę. Bezkrytycznie naśladujemy styl ludzi bogatego Zachodu

11 grudnia 2019, 06:52 | Aktualizacja: 17.12.2019, 10:29
Tylko na Forsal.pl
Centrum handlowe

Centrum handloweźródło: ShutterStock

Polacy konsumują coraz bardziej po zachodnioeuropejsku. Jednak kultura kupowania ma nad Wisłą wiele twarzy.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (47)

  • halo halo(2019-12-29 05:58) Zgłoś naruszenie 00

    A ja mam co miesiac 3327 zlotych zasilkow od panstwa i staram sie jak najwiecej oszczedzac zeby miec jak bedzie ciezko

    Odpowiedz
  • inuot-pl-eu(2019-12-28 01:35) Zgłoś naruszenie 10

    jak należy oszczędzać, to świadczy mój przykład. Na mieście butelkę wody mineralnej kupowałem tam, gdzie taka szklana butelka sama kosztowała taniej. Bodajże różnica pomiędzy 23 grosze, i 21 groszy. W oszczędzaniu są pułapki- pewne wydatki, systematyczne należy zrobić, a nawet dobrze nie należy ich opóźniać. Należy czasem kupić droższe rzeczy, które będą odpowiednie, lub nawet więcej. Kupowanie to rozrywka, dla niektórych nawet sens życia, czy rozbudzacz apetytu. Tylko po sprawdzeniu stanu kont może być niegodna.

    Odpowiedz
  • hlhenryk(2019-12-21 19:51) Zgłoś naruszenie 11

    Obraz przedstawiony w artykule jest abstrakcją uzyskaną w badaniach przeprowadzonych nieujawnioną metodą. A sytuacja jest całkiem odmienna. Wykorzystując ogólnie dostępne publikacje GUS, dotyczące wysokości i struktury dochodów z pracy w 2018 roku, w relacji do KOSZTÓW URZYMANIA RODZINY PRACOWNICZEJ (które określane są przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych w t.zw. minimum socjalnym) łatwo ustalić następujące fakty: Na 10 619 730 osób zatrudnionych w Polsce w roku 2018 aż 9 032 649 osób (czyli 85,06%) pracowało w firmach (lub instytucjach), w których przeciętne wynagrodzenie było niższe od minimum socjalnego dla czteroosobowej rodziny pracowniczej (tj. od 3633 zł netto miesięcznie). Zaledwie 1 587 081 osób (tj 14,94%) pracowało w firmach (lub instytucjach), w których przeciętne płace były wyższe od tak wyznaczonej granicy ubóstwa. Zatem nieuzasadnione wydatki mogą pojawić się tylko w znikomej części polskich rodzin....

    Odpowiedz
  • Antey(2019-12-15 10:43) Zgłoś naruszenie 10

    [..] odzież i obuwie, sprzęt komputerowy, zagraniczne wczasy i wycieczki [..] Faktycznie, rozpusta. Niezbędne rzeczy, sztucznie droższe w Polsce + minimum wypoczynku.

    Odpowiedz
  • baba ze wsi(2019-12-11 23:18) Zgłoś naruszenie 3044

    Polacy kupują i konsumują bo mają za co - do niedawna większość Polaków ledwie wiązała koniec z koncem by każdy miesiąc jakos przezyć , taki to był dobrobyt za komuny i za III RP !

    Odpowiedz
  • j.(2019-12-11 20:55) Zgłoś naruszenie 170749

    Kapitalizm nie jest skoncentrowany na zaspokajaniu naturalnych ludzkich potrzeb, tylko na maksymalizacji zysku, czemu służy między innymi tworzenie sztucznych potrzeb i wmawianie ludziom poprzez ten cały reklamowy zgiełk, że potrzebują czegoś, co tak naprawdę nie jest im potrzebne! Mnóstwo zasobów, ludzkiej pracy, czasu i energii zużywa się na produkcję różnych gadżetów, zbędnych usług, no i na działalność marketingową nakierowaną właśnie na zachęcanie ludzi (niekiedy bardzo nachalne) do konsumpcji. Gdyby ludzie poszli po rozum do głowy i kupowali tylko to, co jest rzeczywiście niezbędne, to... z pyszna by się miała napędzana u nas głównie popytem wewnętrznym, gospodarka! Siłą napędową systemu kapitalistycznego jest bowiem z jednej strony rozrzutność konsumentów, a z drugiej chciwość bogaczy, którzy zawsze chcą więcej. Gdybyśmy przestali kupować, albo gdyby bogaci nie chcieli się dalej bogacić, system by się zawalił! Mielibyśmy gigantyczne bezrobocie i ogromną recesję. W USA to podobno kupowanie jest czymś w rodzaju aktu patriotycznego, bo kupując nakręca się gospodarkę i stwarza miejsca pracy. A ja nie rozumiem, po jaką cholerę mamy kupować co kilka lat nową pralkę, lodówkę itp., bo stara się psuje i nie opłaca się naprawić. Nie rozumiem, dlaczego nie mogą nam służyć np. 20 lat?... Mogły by, ale... wtedy sporo ludzi zatrudnionych w fabrykach produkujących AGD straciłoby pracę, a ci, którzy tymi biznesami kręcą nie mieliby za co wymienić odrzutowców na lepszy model, czyli wystąpiłaby... katastrofa gospodarcza! Kapitalizm potrzebuje nieustannego popytu nawet na to, co nie jest do niczego potrzebne, ale co konsumentom wciśnie zręczny handlowiec. Dlatego jest to system do bani! Moim zdaniem pogoń za wszelką cenę za dobrami materialnymi tylko zubaża człowieka, w jego najgłębszym wymiarze, bo w życiu nie jest najważniejsze, żeby np. mieć złoty zegarek, albo jakąś super „brykę”, jacht, pałac, albo może nawet odrzutowca, tylko coś zupełnie innego. Gdyby to całkiem inaczej zorganizować, moglibyśmy znacznie mniej pracować, więcej cieszyć się życiem, bo np. lodówka pracowałaby bez problemów 20 lat, a nikt przy zdrowych zmysłach nie kupowałby co rok nowego smartfona, bo niby po co? A więc potrzeba byłoby mniej wszystkiego, a tym samym mniej pracy (może więc pracowalibyśmy tylko np. 3-4 dni w tygodniu). Konsumpcja zostałaby sprowadzona do rozsądnych rozmiarów, a za to znacznie więcej czasu dla siebie i rodziny, mniej życia w biegu, mniej stresu, a więcej świętego spokoju, czyli wszystkim żyłoby się lepiej, ale... kapitalizm się do tego nie nadaje! Próby ograniczenia konsumpcji do rozsądnych rozmiarów (a już chyba Ameryki nie odkryję, jeśli powiem, że: kluczem do dobrobytu jest... ograniczenie konsumpcji!) doprowadziłyby niechybnie do recesji i wielkiego bezrobocia. Trzeba by najpierw zmienić cały ekonomiczny porządek świata, ale niestety: Ci, którzy tym światem rządzą są beneficjentami obecnego systemu! To dzięki temu, że ludzie wciąż coś kupują, a nawet uzależniają się od kupowania, oni, uzależnieni od chciwości (która paradoksalnie napędza gospodarkę!), jak od narkotyku, pomnażają swoje majątki, a mając ogromne wpływy mogą skutecznie zadbać o to, żeby żaden alternatywny system, nawet jeśli ktoś go wymyśli, nie miał prawa zaistnieć! A więc będziemy dalej bombardowani reklamami i promocjami, żebyśmy tylko nakupili jak najwięcej wszystkiego, co NAM JEST DO NICZEGO NIE POTRZEBNE, ale przyczyniali się tym samym do napędzania gospodarki i wzrostu fortun krezusów. To wszystko jest do bani i tyle! A tak przy Adwencie dla reli9gijnej części czytelników GP: Jak to wszystko pogodzić z Ewangelią?... Jak to jest np. z tym uchem igielnym?... (A mając na uwadze akcenty w nauczaniu Kościoła można domniemywać, że to nie worek pieniędzy na plecach, ale np. prezerwatywa w kieszeni będzie bardziej zawadzać przy wejściu do Królestwa Niebieskiego... ) Przydałaby się na ten temat odważna refleksja duszpasterska, ale ze świecą szukać np. ambon, z których takie tematy się porusza. Nie tylko zresztą problematyka ekonomiczna (a ileż tu dylematów moralnych!), ale mnóstwo innych zjawisk i zachowań o złożonych reperkusjach etycznych nie znajduje się zazwyczaj w obszarze zainteresowań duszpasterzy (jeśli tylko wszystko dzieje się z dala od alkowy...).

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Hg(2019-12-11 17:57) Zgłoś naruszenie 49219

    Mam 930 renty,opłaty 800.Zostaje 130,na wszystko,na cały miesiąc.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Mnie Konsumuje Bank(2019-12-11 17:42) Zgłoś naruszenie 3852

    Co miesiąc przez 30 lat noszę powyżej 3 tys Zł... Za mnie Konsumuje Bankster i Developer. Bo ja żrę suchy chleb i najtańsze parówki

    Odpowiedz
  • xx(2019-12-11 17:31) Zgłoś naruszenie 36938

    "freeganizm [...] jest skrajnym rodzajem walki z marnotrawstwem. W praktyce oznacza korzystanie z produktów wycofywanych z sieci handlowych i sklepów. Freeganie spożywają produkty nieestetyczne, uszkodzone, z kończącą się datą przydatności lub nieco przeterminowane. W ten sam sposób zaopatrują się w odzież i sprzęty codziennego użytku, osiedlają się w pustostanach, uprawiają przydomowe ogródki. " W Polsce to zwykła bieda a nie żaden freeganizm...

    Odpowiedz
  • jacekk(2019-12-11 16:21) Zgłoś naruszenie 34530

    Zastanawiam się czy redakcję forsala dopadła jakaś choroba?Kogo mamy naśladować?Mieszkańców Sudanu czy Nigerii?A może zakony żebracze?Jak ludzi stać to budują domy,kupują samochody,lepsze jedzenie czy towary luksusowe.Co w tym złego?Mają głodować i mieszkać w szałasach?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Antoni(2019-12-11 14:18) Zgłoś naruszenie 3143

    Polacy nie mieli tak komfortowej sytuacji ekonomicznej od czasów Jagiellonów. Powody to kombinacja kliku czynników: 1) niskie ceny paliw: (wadą tego faktu jest ogromne natężenie ruchu na polskich drogach i gigantyczne korki 24 godziny na dobę, ale coś za coś), 2) program 500 plus dla wszystkich dzieci, 3) wysokie wynagrodzenia na polskim rynku pracy, 4) jeszcze wyższe wynagrodzenia oferowane przez Niemców za Odrą, 5) 13 i 14 emerytury dla seniorów, 6) dotacje unijne dla właścicieli ziemskich i wreszcie 7) ostatni powód: bezproblemowe otrzymywanie kredytów dowolnej wartości. Ta ostatnia kwestia może być zilustrowana choćby słynnym przypadkiem 76-letniej emerytki z bielska białej, która z doskoku dostała kredyt w jednym banku na 30 000 pln, a pół godziny później też z doskoku na 25 000 pln w innym banku (przy 1900 zł miesięcznej emerytury i beż żadnych żyrantów , poręczeń i zabezpieczeń). Dzięki temu mogła bez zbędnej zwłoki wręczyć te pieniądze fałszywemu policjantowi, który czekał pod bankiem i spokojnie wrócić do domu.

    Odpowiedz
  • Poznanski Karkowiak(2019-12-11 13:09) Zgłoś naruszenie 35714

    Buty drogie, ale 4 zime nadal swietnie sie trzymaja, telefon nowy, ale bez kredytu i ponizej 1500zl. Samochod 15 lat ale jedzie lepiej niz nowa Kona. Glupoty na abonament ? Netflix i w zasadzie to wszystko.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Edyward(2019-12-11 11:58) Zgłoś naruszenie 24518

    Czy tylko mi się wydaje czy poziom konsumpcji jest prost proporcjonalny to ilości produkowanych śmieci.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Qwertyk(2019-12-11 11:19) Zgłoś naruszenie 5224

    Jeśli tak rzeczywiście konsumujemy bez opanowania, jak to jest że w prawie 40mln kraju nie ma ani jednej sieci domów towarowych. Ostatnia, Galeria Centrum upadła równo 10 lat temu.

    Odpowiedz
  • Tindal(2019-12-11 11:02) Zgłoś naruszenie 22444

    Duzo sie zarabia pisząc takie bzdury????

    Odpowiedz
  • vegeta(2019-12-11 10:47) Zgłoś naruszenie 2857

    Jesli chodzi o jedzenie to Polacy dosłownie żreją w porównaniu z innymi

    Odpowiedz
  • ???(2019-12-11 10:42) Zgłoś naruszenie 23828

    Moim zdaniem to Polacy sa na etapie zachwytu swiecidelkami, towarami i ich nieograniczonym wyborem podczas gdy zachod byl na tym etapie jakies 50 lat temu ?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Krzysztof M.(2019-12-11 10:06) Zgłoś naruszenie 3031

    Cyceron /chyba, nie jestem pewny/ powiedział, że największy dochód ma dzięki ograniczaniu wydatków. Od 2 tys. lat nic się nie zmieniło. Polecam dokumentalny film o Warrenie Buffecie.

    Odpowiedz
  • Ty Patrzylas(2019-12-11 09:40) Zgłoś naruszenie 4962

    Byłeś choćby raz w Skandynawi czy wolisz patrzeć w las Patrzylas ? Może byś się najpierw zapoznał z rzeczywistością zamiast pisania głupot. Polacy spożywają w ogólnym tego słowa znaczeniu ze 2 razy więcej niz Skandynawowie, a jedzenia ze 3 razy więcej i mówię to nie bez podstaw, to samo dotyczy ilości jedzenia wyrzucanego na śmietnik.

    Odpowiedz
  • bubek(2019-12-11 09:15) Zgłoś naruszenie 526

    tutaj nie chodzi czy kogos stac na konsumpcje, czy ktos jest bogaty itd. Im wyzsza konsumpcja, tym lepsze wplywy z vatu i akcyzy. Tylko, że teraz na drodze do wyższej konsumpcji stoją problemy z infrastrukturą, energią. Co z tego ze stac nas na nowa bluze najka, skoro stoimy w korkach po ta bluze az 3 godziny, plus 1 godzine w kolejkach w sklepie. Konsumpcje nalezy przyspieszyc.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze