We Francji skazano pierwszego policjanta za przemoc wobec "żółtych kamizelek"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 grudnia 2019, 18:25
Wieża Eiffel'a z dzielnicą La Defense w tle
Wieża Eiffel'a z dzielnicą La Defense w tle/ShutterStock
Pierwszy policjant sądzony w Paryżu za "umyślną przemoc" wobec "żółtych kamizelek" został skazany w czwartek na dwa miesiące więzienia w zawieszeniu. To pierwszy wyrok skazujący dla policjanta, odkąd przed rokiem rozpoczęły się antyrządowe protesty tego ruchu.

44-letni funkcjonariusz był sądzony „za umyślną przemoc ze strony osoby sprawującej władzę publiczną”. Podczas parady 1 maja w XIII dzielnicy Paryża rzucił w kierunku demonstrantów płytą chodnikową.

Prokuratura żądała dla policjanta kary trzech miesięcy więzienia w zawieszeniu.

Na dwóch nagraniach wideo przedstawionych podczas procesu widać było, jak policjant w otoczeniu kolegów z jednostki w Tuluzie podnosi płytę z ziemi, bierze zamach i rzuca nią w stronę demonstrantów, oddalonych od niego o około osiem metrów. Nie pokazano, gdzie płyta spadła.

"Pańska reakcja nie była absolutnie konieczna w samoobronie" - zauważył przewodniczący składu sędziowskiego, oceniając, że był to ze strony oskarżonego gest „złości, paniki, odwetu" za atakowanie jego kolegi przez demonstrantów, a także że gest ten wynikał ze "stresu sytuacyjnego" w ciągu całego dnia protestów.

"Miał pan zamiar wywołać u protestujących szok fizyczny lub psychiczny, aby zaprzestali ataków" - wskazał sąd, dodając, że decyzja wymiaru sprawiedliwości w tej sprawie jest "bardzo oczekiwana przez opinię publiczną".

Wkrótce przed sądem na stanąć drugi policjant, tym razem za uderzenie przedstawiciela ruchu "żółtych kamizelek" podczas tej samej parady 1 maja, w XIV dzielnicy Paryża.

"Żółte kamizelki" regularnie potępiają przemoc ze strony policji, część z nich złożyła skargę na policję.

Według informacji paryskiej prokuratury z 7 listopada w generalnym inspektoracie policji krajowej (IGPN) wszczęto 212 wstępnych śledztw wobec funkcjonariuszy.

Oddolny ruch "żółtych kamizelek" rozpoczął w listopadzie 2018 roku protesty najpierw przeciwko podatkowi paliwowemu, a później przeciwko reformom społecznym i gospodarczym rządu prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj