Giuliani - wraz z ówczesnym republikańskim kongresmenem Pete'em Sessionsem - odegrał rolę w "niejawnych dyplomatycznych" działaniach wobec Wenezueli - pisze gazeta, powołując się na źródła. Ich celem było wynegocjowanie z Maduro jego odejścia od władzy i otwarcie Wenezueli na amerykański biznes.

Z tego powodu we wrześniu 2018 roku Sessions, Giulani i Maduro rozmawiali telefonicznie. Amerykańskim mediom konwersację potwierdził rzecznik Sessionsa, Matt Mackowiak.

Rozmowa ta - według jego relacji - była konsekwencją wizyty Sessionsa w Caracas na wiosnę 2018 roku. W Ameryce Południowej miał on negocjować odejście Maduro od władzy; do USA wrócił z listą ustępstw, na które wenezuelski przywódca wyraził zgodę.

Reklama

"(Sessions) z przyjemnością pomógł w cichej misji, która była koordynowana z najwyższymi władzami Departamentu Stanu (USA)" - powiedział "WP" Mackowiak. Dodał, że przed podróżą do Caracas i po niej jego szef spotykał się z amerykańskimi władzami.

Oficjalnego komentarza w sprawie nie udzielił ani Biały Dom, ani Giuliani.

Źródła waszyngtońskiej gazety twierdzą, że Departament Stanu nie był inicjatorem podróży i spotkania z Maduro. "To nie było spójne z celami naszej polityki. Uznaliśmy to za uciążliwość oraz rzecz rozpraszającą uwagę" - przekazał z kolei gazecie były urzędnik Białego Domu.

Zaangażowanie Giulianiego w sprawy Wenezueli spotkało się ze sprzeciwem ówczesnego doradcy prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona - podkreśla "WP".

Na początku swojej kadencji Trump zapowiadał stanowczą politykę wobec Maduro. Gdy ten wygrał wybory prezydenckie w maju 2018 roku, znaczna część społeczności międzynarodowej nie uznała tego głosowania, oskarżając obóz władzy o oszustwa oraz prześladowanie opozycji.

W styczniu 2019 roku USA oficjalnie uznały rywala Maduro - przewodniczącego parlamentu Wenezueli i przywódcę wenezuelskiej opozycji Juana Guaido - za prezydenta Wenezueli.

Zdaniem waszyngtońskiego dziennika działania Giulianiego wobec Wenezueli to kolejny przykład tego, jak osobisty prawnik Trumpa "wykorzystywał swoją osobistą pozycję, by wtrącać się" w politykę zagraniczną USA. Prowadzenie zakulisowej dyplomacji zarzuca się Giulianiemu również w przypadku Ukrainy.

Informacje o rozmowie telefonicznej z udziałem Giulianiego i Maduro wyszły na jaw po tym, jak pod koniec grudnia kontrolowana przez Demokratów Izba Reprezentantów przegłosowała dwa artykułów impeachmentu Trumpa. Postawienie prezydenta w stan oskarżenia przez tę izbę to konsekwencja parlamentarnego śledztwa dotyczącego afery ukraińskiej.

Prawdopodobnie w styczniu rozpocznie się proces prezydenta USA w Senacie; z uwagi na przewagę Republikanów w tej izbie Kongresu oczekuje się, że Trump zostanie ułaskawiony.

>>> Czytaj też: Kniaź Władimir z usterkami. Nowy atomowy okręt podwodny wejdzie do służby z opóźnieniem