Dyplomacja zdartej płyty. USA i Rosja naciskają na Ukrainę

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
24 marca 2026, 10:47
[aktualizacja 25 marca 2026, 07:34]
Rosja USA wojna w Ukrainie negocjacje pokojowe
Dyplomacja zdartej płyty. USA i Rosja naciskają na Ukrainę/Shutterstock
Stany Zjednoczone, wspólnie z Rosją, wywierają presję na Ukrainę, by wycofała swoje siły z obwodu donieckiego. Źródła z otoczenia prezydenta Wołodymyra Zełenskiego twierdzą, że jeśli w negocjacjach nie nastąpi postęp, Waszyngton może się z nich wycofać i skierować całą uwagę na Iran.

Konstruktywne? Ukraińska prawda o rozmowach w Miami

W ostatni weekend (21–22 marca) ukraińska delegacja spotkała się w Miami z wysłannikami prezydenta USA Donalda Trumpa – Steve’em Witkoffem i Jaredem Kushnerem. W oficjalnych komunikatach podano, że rozmowy były "konstruktywne". Jednak w rozmowie z serwisem Ukraińska Prawda członkowie zespołu negocjacyjnego Zełenskiego przedstawili zupełnie inny obraz.

– Amerykanie nie widzą możliwości osiągnięcia porozumienia w kluczowej sprawie. To może skłonić ich do całkowitego wyjścia z procesu i skupienia się na Iranie, swoich wyborach oraz innych priorytetach. Są nawet gotowi zaoferować nam realne gwarancje bezpieczeństwa, jeśli wycofamy się z Donbasu. Ale trudno mi sobie wyobrazić, jak miałoby to zostać wdrożone na Ukrainie – mówił jeden z członków ukraińskiej delegacji.

Rozmowy utknęły w błędnym kole

Obecna seria rosyjsko-ukraińskich negocjacji rozpoczęła się po spotkaniu prezydenta Trumpa z Władimirem Putinem na Alasce w sierpniu 2025 r. Informatorzy ukraińskiego serwisu twierdzą, że Rosja konsekwentnie odwołuje się do rzekomych "uzgodnień' osiągniętych z Trumpem w Anchorage, co utrudnia prowadzenie rzeczywistych negocjacji z Ukrainą.

– Można odnieść wrażenie, że przy stole obecne są trzy strony, ale Ukraina stale zmaga się ze sprawą rzekomych ustaleń z Anchorage. Niezależnie od tego, o czym się rozmawia, wszystko wraca do tego, że Amerykanie mówią mniej więcej: "Wycofajcie się z Donbasu, a stworzymy wam raj – tak jak uzgodniono na Alasce" – relacjonuje „UP” inny z uczestników rozmów.

Sporną pozostaje więc – i tu nic się nie zmienia – obecność ukraińskiej armii w obwodzie donieckim.

– Nasza strona poświęca dużo czasu, próbując odwieść Amerykanów od pomysłu wycofania wojsk i skierować rozmowę na tworzenie specjalnych stref gospodarczych lub inne rozwiązania alternatywne. Ale w pewnym momencie wszystko wraca do punktu wyjścia i znów słyszymy: "Musicie się wycofać". I tak w kółko – relacjonował członek ukraińskiej delegacji.

Kijowowi kończą się środki. Pożyczka z UE pod znakiem zapytania

Kijów pozostaje zależny od wsparcia finansowego swoich partnerów z Zachodu. Również w tym obszarze pojawiają się problemy – Węgry próbują zablokować pożyczkę UE dla Ukrainy.

– Europejczycy zapewniają, że finansowanie zostanie przyznane i że znajdą sposób, by obejść sprzeciw Węgier. Na razie radzimy sobie w ramach obecnego budżetu. Ale jeśli UE nie znajdzie rozwiązania, w drugiej połowie roku możemy mieć jeszcze środki na siły zbrojne, lecz zabraknie ich na świadczenia społeczne. I zupełnie nie wiadomo, co wtedy zrobić – mówi jeden z wysokich rangą przedstawicieli kancelarii Zełenskiego.

– Dlatego Budanow (Kyryło Budanow, szef ukraińskiego wywiadu wojskowego – red.) i Arachamia (Dawyd Arachamia, przewodniczący frakcji partii Sługa Narodu w ukraińskim parlamencie – red.) muszą wciąż podróżować, prowadzić rozmowy i szukać odpowiednich sformułowań tak długo, jak będzie to konieczne. W przeciwnym razie może to oznaczać kolejne lata wojny bez wsparcia USA. Czy społeczeństwo jest na to gotowe? Obawiam się, że nie – ocenił jeden z rozmówców UP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj