F-35 trafiony nad Iranem. Pilot bezpiecznie wylądował
W czwartek kpt. Tim Hawkins, rzecznik CENTCOM, przekazał, że myśliwiec F-35 "wykonywał misję bojową nad Iranem", gdy został zmuszony do awaryjnego lądowania. Oświadczył, że maszyna wylądowała bezpiecznie, a incydent jest badany.
– Pilot jest w stanie stabilnym – dodał, nie podając więcej szczegółów zdarzenia.
Jednocześnie irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował, że w czwartek po południu nad centrum kraju udało im się trafić w myśliwiec F-35. Twierdzili – niesłusznie, jak się okazało – że samolot się rozbił. Do komunikatu dołączyli nagranie, na którym widać uderzenie pocisku w maszynę.
To pierwszy raz od początku wojny, gdy samolot załogowy sojuszników został trafiony przez obronę powietrzną wroga. Co więcej – to w ogóle pierwszy raz, gdy system przeciwlotniczy skutecznie trafił F-35 w historii eksploatacji tej maszyny.
Jakiej broni Irańczycy użyli przeciwko F-35?
Myśliwce F-35 są produkowane przez koncern Lockheed Martin. Jeden kosztuje ponad 100 mln dolarów. Weszły do służby w 2015 r. Są zbudowane w technologii stealth, więc charakteryzują się obniżoną wykrywalnością dla radarów przeciwnika. A mimo to Irańczycy – których obrona przeciwlotnicza jest systematycznie niszczona od trzech tygodni – zdołali go namierzyć. Jakiej broni mogli użyć?
Eksperci ukraińskiego serwisu militarnego Defense Express twierdzą, że – wbrew krążącym w sieci spekulacjom – Irańczycy z pewnością nie użyli pocisku przeciwdronowego 358/359 (o ich skuteczności pisaliśmy wcześniej). Według nich F-35 został trafiony pociskiem dużo szybszym i, przede wszystkim, większym.
Mógł on pochodzić z irańskiego systemu przeciwlotniczego Sevom Chordad, opartego na rosyjskim Buk-M2. W 2019 r. przy jego pomocy zestrzelono amerykańskiego drona rozpoznawczego RQ-4 Global Hawk nad Cieśniną Ormuz.
Poza nim IRGC ma w dyspozycji system przeciwlotniczy średniego zasięgu Raad, a także dalekiego zasięgu – Bavar 373. Ten ostatni to najnowocześniejsza irańska konstrukcja, porównywalna do rosyjskich S-300/400. Może on wystrzeliwać rakiety Sajjad. Najnowsze z nich – z serii czwartej – mają zasięg do 400 km i mogą zestrzeliwać cele operujące na pułapie do 40 tys. metrów.
USA tracą samoloty i drony warte miliony dolarów
W ubiegłym tygodniu nad amerykańska bazą w Grecji zaobserwowano supertajnego drona RQ-180. Bezzałogowiec musiał lądować za dnia, przez co pojawiły się spekulacje, że również został uszkodzony przez Irańczyków.
W pierwszych dniach wojny w Iranie Amerykanie stracili trzy myśliwce F-15, strącone przez sojuszniczego, kuwejckiego pilota. Poza tym, w wyniku zderzenia w powietrzu nad Irakiem, rozbił się im samolot-cysterna KC-135 z sześcioma członkami załogi na pokładzie.
Do tego tracą też drony. W środę stacja ABC News podała, że dotąd zestrzelono kilkanaście bezzałogowców typu MQ-9 Reaper podczas misji bojowych. Każdy z nich kosztuje około 16 mln dolarów.