"Potępiamy ten atak na irackie bazy wojskowe, w których stacjonowały siły koalicyjne, w tym brytyjskie" - oświadczył minister spraw zagranicznych Zjednoczonego Królestwa Dominic Raab.

"Wzywamy Iran, by nie powtarzał tych nierozważnych i niebezpiecznych ataków, a zamiast tego, by pilnie dążył do deeskalacji. Wojna na Bliskim Wschodzie będzie służyć jedynie Daesh (Państwu Islamskiemu) i innym grupom terrorystycznym" - dodał szef dyplomacji.

W Iraku stacjonuje obecnie ok. 400 brytyjskich żołnierzy, którzy zajmują się szkoleniem irackich sił. Jak na razie nie ma informacji, by którykolwiek z nich ucierpiał w ataku, będącym odwetem za zabicie przez siły USA w zeszłym tygodniu irańskiego generała Kasema Sulejmaniego.

>>> Czytaj też: Ceny ropy gwałtownie wzrosły po ataku Iranu na bazy USA