Norwegia zapowiedziała w czwartek przyjęcie 600 osób ewakuowanych z libijskich ośrodków detencyjnych do Rwandy, ponieważ chce powstrzymać przemyt migrantów przez Morze Śródziemne. W 2019 roku norweski rząd zadeklarował, że przyjmie 3000 uchodźców w 2020 roku.

"Dla mnie ważne jest, aby wysłać sygnał, że nie będziemy popierać szlaków przemytu i (ich) cynicznych sponsorów, ale zamiast tego sprowadzimy w zorganizowanej formie osoby potrzebujące ochrony" - przekazał minister sprawiedliwości, bezpieczeństwa publicznego i imigracji Joaran Kallmyr w oświadczeniu wysłanym w czwartek do agencji Associated Press.

"Z tego powodu rząd postanowił zabrać 600 uchodźców z Libii, z 800 ogółem z transportu, (który znajduje się) w Rwandzie, w 2020 roku" - dodał, zaznaczając, że nie doprowadzi to do wzrostu liczby uchodźców, do których przyjęcia z obozów ONZ wcześniej zobowiązał się rząd norweski.

Od czasu masowego napływu migrantów w 2015 roku Unia Europejska usiłuje powstrzymać ich przed próbami przekraczania Morza Śródziemnego. Spośród tysięcy ludzi, którzy zginęli na morzu, próbując dostać się na Stary Kontynent, wielu wyruszyło z wybrzeża Libii.

W ramach umowy podpisanej we wrześniu 2019 roku między Rwandą, Unią Afrykańską i Biurem Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) w Rwandzie znajduje się obóz dla osób ewakuowanych z przeludnionych ośrodków detencyjnych w Libii. Migranci ewakuowani do Rwandy otrzymują tam status osoby ubiegającej się o azyl, podczas gdy UNHCR ustala, czy są uchodźcami.

Około 800 osób przebywa obecnie w ośrodku tranzytowym w dystrykcie Bugesera w Rwandzie. Wielu ubiegających się o azyl pochodzi z narodów Rogu Afryki (Erytrei, Dżibuti, Etiopii oraz Somalii).

Minister spraw zagranicznych Rwandy Vincent Biruta powiedział w środę, że Szwecja przyjęła już siedem osób.

W ubiegłym roku, przed podpisaniem umowy, Organizacja Narodów Zjednoczonych oszacowała, że około 4,7 tys. osób szukających schronienia przebywa w libijskich ośrodkach detencyjnych.

Od upadku reżimu Muammara Kadafiego w 2011 roku Libia jest ogarnięta wojną domową. Wykorzystują to przemytnicy ludźmi i kraj ten wciąż pozostaje istotnym centrum tranzytowym dla migrantów uciekających z niestabilnych państw Afryki i Bliskiego Wschodu, którzy chcą dostać się do Europy.

>>> Polecamy: Polityka imigracyjna powinna brać pod uwagę opinię społeczeństwa