"Tageszeitung": Merkel stawia na Moskwę. W krytycznym momencie Niemcy i Rosja potrzebują siebie nawzajem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 stycznia 2020, 15:01
Merkel stawia na Rosję - tak zapowiada sobotnią wizytę niemieckiej kanclerz na Kremlu niemiecki dziennik "Tageszeitung". Według gazety, szefowa niemieckiego rządu liczy, że to Władimir Putin przyczyni się do ustabilizowania sytuacji na Bliskim Wschodzie.

"Robocza w sobotę wydaje się pochopna i zaskakująca. W krytycznym momencie Niemcy i Rosja jednak potrzebują siebie nawzajem. Berlin zdaje sobie sprawę z wpływów Rosjan w Iranie, Moskwa ma nadzieję, że Niemcy wpłyną na Amerykanów" - pisze w piątek na stronie internetowej "Tageszeitung", dodając, że Kreml dawno stał się ważnym graczem na Bliskim Wschodzie i - pomimo wszelkich różnic - wspólnie z na nowo układa stosunki w regionie.

Zdaniem dziennika Putin nigdy nie był strategiem - zawsze uważał, że siła militarna jest decydująca. Jako przykład podaje użycie lotnictwa w Syrii, co pozwoliło wyjść Rosji z międzynarodowej izolacji po aneksji Krymu i wywołaniu wojny na wschodzie Ukrainy.

"Rosja wybombardowała sobie ścieżkę do stołów negocjacyjnych" - opisuje taktykę Kremla "Tageszeitung". "W Syrii Moskwa (...) pokazała państwom Zatoki Perskiej, Stanom Zjednoczonym i UE granice ich władzy, a także spowodowała, że Ankara uznała Asada za władcę" - wylicza i stwierdza, że rosyjscy najemnicy - teoretycznie prywatni, ale działający na rzecz interesów Kremla - są też aktywni w Libii, kraju wyjątkowo ważnym dla Niemiec ze względu na przebiegające przez niego szlaki migracyjne.

"Przede wszystkim jednak rozmowy z Putinem, w których będzie uczestniczyć także federalny minister spraw zagranicznych Heiko Maas, będą dotyczyć Iranu" - przewiduje gazeta.

Jak przypomina, kiedy Stany Zjednoczone wycofały się z porozumienia nuklearnego z Iranem, to Berlin, Paryż, Londyn i Moskwa nadal go przestrzegały. Również teraz zatem Merkel ma nadzieję, że Putin skłoni Teheran do deeskalacji. Zwłaszcza że Iran potrafiłby wykorzystać swoją silną pozycję w regionie - konkluduje dziennik.

>>> Czytaj też: Tureckie wojska w Libii zmienią układ sił? Erdogan walczy o Morze Śródziemne

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj