Tylko pięć krajów Unii Europejskiej miało w 2019 r. wyższą inflację niż Polska – wynika z danych Eurostatu, unijnego biura statystycznego. Wszystkie są z naszego regionu.

Na Węgrzech średni poziom cen w grudniu był o 4,1 proc. wyższy niż rok wcześniej. W Rumunii był wzrost o 4 proc. Kolejne kraje – Czechy, Słowacja i Bułgaria – były już tylko minimalnie przed nami.

To dane dotyczące zharmonizowanego wskaźnika cen konsumpcyjnych. Zazwyczaj różnią się one nieznacznie od statystyki krajowej, ale równocześnie pozwalają na porównania między krajami.

>>> Czytaj też: Ukraina stawia na latyfundia. Trwa walka o czarnoziemy

W minionym roku Polska wyróżniła się jako kraj o wysokim wzroście cen, zwłaszcza w jednej kategorii – żywności. O niemal 24 proc. poszły w górę ceny wieprzowiny, o ponad 13 proc. – owoców. Warzywa podrożały o prawie 12 proc. Najbardziej ziemniaki, których cena zwiększyła się w ciągu roku o ponad połowę.

Żaden inny kraj unijny nie miał też tak wysokiego wzrost cen wywozu śmieci. W naszym kraju przekroczył on 30 proc. Średnia UE to 3,6 proc. Najbliżej nas były pod tym względem Łotwa, gdzie był wzrost o prawie 19 proc. i Rumunia (16 proc.).

Byliśmy numerem jeden w UE pod względem tempa wzrostu cen administrowanych. Wyniósł on 4,7 proc. Średnia unijna za ubiegły rok to 1,5 proc.

Eurostat analizuje ponad 400 grup towarów i usług. Nasze ziemniaki należały do „liderów drożenia”. Największy wzrost zanotował jednak inny kraj i w zupełnie innej kategorii: miał on miejsce w Danii i dotyczył literatury. Książki z beletrystyką podrożały tam w ub.r. o 55,4 proc. O 19 proc. poszły tam w górę ceny e-booków. U nas wzrost cen książek nieznacznie przekroczył 11 proc. W tej drugiej kategorii zanotowaliśmy za to podwyżkę o 24,4 proc.

Chociaż większość cen szła w górę, to nie zabrakło też kategorii, gdzie się obniżyły. Podobnie jak w poprzednich latach dotyczyło to odzieży i obuwia. O 5,8 proc. potaniał prąd, a ponad 6 proc. ekspresy do kawy.

>>> Czytaj też: Awans społeczny w Polsce i na świecie. Rewolucja technologiczna może pogłębić globalne nierówności