Skandal na Stadionie Narodowym! Flaga UPA w tłumie, poseł grzmi: „Precz z Polski!”

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
11 sierpnia 2025, 07:05
[aktualizacja 11 sierpnia 2025, 07:06]
Flaga OUN UPA na płycie stadionu Narodowego
Flaga OUN UPA na płycie stadionu Narodowego/X.com
Flaga OUN-UPA, bójki z ochroną, interwencje policji i nielegalna impreza dzień wcześniej — tak wyglądał „weekend z Maxem Korzhem” w Warszawie. Występ białoruskiego rapera na PGE Narodowym przerodził się w skandal polityczny, gdy w tłumie pojawił się zakazany symbol związany z rzezią wołyńską. Poseł PiS Dariusz Matecki zapowiada kroki prawne, a burmistrz Woli domaga się kar dla organizatora.

Flaga, która wywołała polityczną burzę

Podczas sobotniego koncertu na PGE Narodowym kilku uczestników biegało z czerwonoczarną flagą OUN-UPA, organizacji odpowiedzialnej za mordy na polskiej ludności w czasie II wojny światowej. Nagrania błyskawicznie trafiły do mediów społecznościowych w tym i na x.com, wywołując falę oburzenia. Poseł PIS Dariusz Matecki nie kryje emocji: „Nie możemy pozwolić, by w Polsce, w 2025 r., publicznie gloryfikowano ludobójców odpowiedzialnych za śmierć ponad 100 tys. Polaków”. Polityk zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury, zabezpieczenie nagrań z monitoringu i ustalenie tożsamości osób eksponujących symbolikę UPA. Domaga się także zarzutów propagowania ideologii totalitarnych i nawoływania do nienawiści.

Dariusz Matecki wpis na x.com
Dariusz Matecki wpis na x.com

Stadion zamienił się w pole bitwy

Atmosfera na Narodowym była napięta jeszcze przed pierwszym utworem. Tłum fanów zaczął przeskakiwać przez barierki na płytę stadionu, ignorując przypisane miejsca. Ochrona próbowała ich zatrzymać, ale sytuacja wymknęła się spod kontroli. Doszło do szarpanin, a na stadion wkroczyły specjalne jednostki policji wyposażone w kaski i pałki.

Stadion Narodowy, Warszawa
Stadion Narodowy, Warszawa - tak niebezpiecznie jeszcze tam nie było.

Organizatorzy przez głośniki ostrzegali, że jeśli widzowie nie wrócą na swoje miejsca, koncert zostanie przerwany. W sieci krążą nagrania pokazujące, jak stewardzi próbują powstrzymać tłum, a w tle słychać gwizdy i okrzyki.

Nielegalna rozgrzewka na Woli

Skandal na Narodowym był jednak tylko kulminacją wydarzeń. Dzień wcześniej Max Korzh bez żadnej zgody zorganizował „tajny” koncert na terenie dawnej bocznicy kolejowej przy ul. Ordona. Informacja o występie rozeszła się w mediach społecznościowych, a na miejscu pojawiły się tłumy.

Według mieszkańców, impreza przerodziła się w uciążliwy chaos: odpalane race, głośne auta, brak miejsc parkingowych i tańce do późnej nocy. Wielu uczestników załatwiało potrzeby fizjologiczne w miejscach publicznych. Interweniowały dziesiątki patroli policji, które w szczytowym momencie liczyły kilkuset funkcjonariuszy. Wystawiono 25 mandatów, zatrzymano sześć osób, a organizatorowi grożą poważne kary finansowe.

Władze zapowiadają twardą reakcję

Burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski poinformował, że organizator nie miał pozwolenia na imprezę masową i zapowiedział, że będzie musiał pokryć koszty sprzątania terenu. Dodał, że zwróci się do PKP o weryfikację umowy z prywatnym najemcą, który udostępnił teren.

Poseł PIS D. Matecki poszedł krok dalej i stwierdził, że Ukraińcy łamiący prawo w Polsce powinni być natychmiast odsyłani na front, a nie uczestniczyć w imprezach w Warszawie. Słowa te dodatkowo podgrzały debatę publiczną.

Koncert, który zapamiętamy nie przez muzykę

Zarówno nielegalna impreza na Woli, jak i sobotni koncert na Narodowym pokazują, że weekend z Maxem Korzhem przeszedł do historii jako przykład chaosu, kontrowersji i politycznych sporów. Wydarzenie zakończyło się interwencjami policji, zapowiedziami procesów i żądaniami kar i potencjalnym pogorszeniem opinii Polaków o przybyłych tu Ukraińcach. Wszystko wskazuje na to, że sprawa będzie miała ciąg dalszy w prokuraturze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj