"Jerozolima jest święta dla muzułmanów. Plan przewidujący oddanie Jerozolimy Izraelowi jest absolutnie nie do przyjęcia" - oświadczył szef tureckiego państwa, cytowany przez oficjalną agencję Anatolia.

"Ten plan ma na celu narzucenie Palestyńczykom nowego faktu dokonanego" - zauważył Erdogan. "Nawet jeśli niektóre kraje arabskie odwrócą się od nich plecami, nadal będziemy wykorzystywać instytucje międzynarodowe do obrony praw Palestyńczyków i Jerozolimy" - zaznaczył prezydent Turcji.

Erdogan, którego agencja AFP opisuje jako zagorzałego obrońcę sprawy palestyńskiej, regularnie krytykuje politykę Izraela, ale także politykę administracji Trumpa w odniesieniu do terytoriów palestyńskich.

Reklama

Ankara zdecydowanie potępiła przeniesienie amerykańskiej ambasady z Tel Awiwu do Jerozolimy w 2018 roku i oficjalne uznanie przez USA stolicy Izraela w tym mieście, świętym dla trzech religii monoteistycznych: judaizmu, chrześcijaństwa i islamu.

Prezydent Trump w ogłoszonym we wtorek planie pokojowym dla Bliskiego Wschodu wzywa do utworzenia dwóch oddzielnych państw - Izraela i Palestyny. Palestyńską stolicą miałaby być Jerozolima Wschodnia. Terytoria palestyńskie miałyby zostać powiększone dwukrotnie, ale Izrael uzyskałby pełną suwerenność nad żydowskimi osiedlami na Zachodnim Brzegu Jordanu. Projekt zakłada też zamrożenie na cztery lata żydowskiego osadnictwa na palestyńskich terenach administrowanych przez Izrael. Plan przewiduje także całkowitą demilitaryzację Palestyńczyków.

>>> Czytaj też: "Cyniczny", "sieje niezgodę". Świat komentuje bliskowschodni plan pokojowy Trumpa