20 mln zł kary dla Polkomtela za brak zwrotu pieniędzy z pre-paid

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 lutego 2020, 11:26
Ponad 20 mln zł kary za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów nałożył UOKiK na Polkomtela. Urząd zakwestionował praktykę polegającą na przepadku niewykorzystanych pieniędzy na karcie pre-paid w przypadku braku kolejnego doładowania w określonym terminie.

Jak poinformował w poniedziałek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, jednocześnie z nałożeniem kary Prezes UOKiK nakazał Polkomtelowi zaniechanie zakwestionowanej praktyki i opublikowanie rozstrzygnięcia Urzędu na stronie internetowej operatora.

Urząd wskazał, że zgodnie z regulaminem Polkomtela, jeżeli np. ktoś posiada tzw. Taryfę elastyczną na kartę, to po doładowaniu za 50 zł, będzie mógł przez 90 dni wykonywać połączenia. . Jak zaznaczył UOKiK, jedynym sposobem na odzyskanie pieniędzy jest złożenie reklamacji – wpływają one jednak na konto abonenckie, a nie są wypłacane w gotówce. Ta możliwość nie dotyczy jednak osób, które już nie korzystają z usług tego operatora. Tym samym Polkomtel utrudnia zmianę firmy telekomunikacyjnej - uznał urząd antymonopolowy.

UOKiK podkreślił, że po skargach od konsumentów, we wrześniu 2016 r. wszczął postępowania przeciwko czterem największym operatorom - Orange Polska, P4, Polkomtel oraz T-Mobile Polska, z powodu wątpliwości wokół praktyki przepadku niewykorzystanych środków przy braku kolejnego doładowania telefonu na kartę.

"Uznałem, że Polkomtel naruszył zbiorowe interesy konsumentów, dlatego nałożyłem na przedsiębiorstwo karę ponad 20 mln zł. Liczyliśmy, że operator wystąpi z propozycją wydania decyzji zobowiązującej, pomimo długiego czasu trwania postępowania tak się nie stało. Co więcej - praktyka nadal trwa" – oświadczył Prezes UOKiK Tomasz Chróstny. UOKiK zachęca do składania reklamacji. "Każdy może się powołać na decyzję UOKiK i żądać zwrotu niewykorzystanych środków" - podkreślił Urząd.

"Na rynku usług telekomunikacyjnych panuje duża konkurencja, więc konsument powinien móc swobodnie wybierać najlepsze dla siebie oferty pre-paid. Tak się jednak nie dzieje, bowiem konsument jest zmuszony do wykupywania doładowań tylko od jednego operatora z obawy przed utratą zgromadzonych na karcie środków pieniężnych. To operator dysponuje środkami swoich klientów i powinien je zwrócić na wniosek konsumenta automatycznie tak, jak się to odbywa na innych, europejskich rynkach" – dodał prezes Chróstny. Podkreślił, że w takich państwach jak Niemcy, Austria, Węgry, Chorwacja czy Hiszpania zwrot niewykorzystanych środków jest powszechną praktyką.

>>> Polecamy: Banki boją się pozwów i chcą ugód z frankowiczami. Na własnych warunkach

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj